Sklep

drweski solidarnosc 800 sklep 568x568 - Zagrabiona historia Solidarności,

Zagrabiona historia Solidarności

Został tylko mit

Opowieść o Solidarności, która drogo nas kosztowała

Wartością prezentowanej polskiemu czytelnikowi książki profesora Bruna Drwęskiego jest odkłamywanie najnowszej historii Polski. Autor przywołuje z przeszłości wyparte prawdy i fakty, odsłania realia, które politycy i posłuszni im propagandyści starannie wymazali ze zbiorowej pamięci.

Jarosław Dobrzański

53,00 

Na stanie

SKU: SOLIDARNOSC Kategorie: ,
  • Share post

Opis

Gdyby ludziom pierwszej Solidarności, strajkującym w Stoczni Gdańskiej lub gdzie indziej, ktoś mówił, że celem Solidarności będzie zwracanie pałaców, kamienic czy placów, zostałby uznany za prowokatora nasłanego przez Służbę Bezpieczeństwa. Okazało się, że rację mieli prowokatorzy. Zwyciężyła „chytrość rozumu historycznego” czy zwykła chytrość? Tak czy inaczej, ludzie pierwszej Solidarności zostali wystawieni do wiatru, do czego wstyd im się przyznać. O tym jest ta książka.

Bronisław Łagowski

Bruno Drwęski – urodzony w Montrealu politolog, historyk i publicysta. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Uniwersytetu Pantheon-Sorbonne. Specjalizuje się w najnowszej historii Polski, dziejach europejskiego ruchu robotniczego i problemach postaw politycznych. Profesor w Narodowym Instytucie Języków i Cywilizacji Wschodnich (INALCO) w Paryżu. Autor wielu publikacji, członek redakcji szeregu francuskich i polskich czasopism naukowych, m. in. „Outre-Terre. Revue française de géopolitique”, „La Pensée Libre”, „Revue des Études Slaves” i “Multicultural Studies”. Prezentowana polskiemu czytelnikowi książka ukazała się w r. 2019 we Francji.

Dodatkowe informacje

Waga 0.664 kg
ISBN 978-83-64407-72-7
Oprawa miękka
Liczba stron
352
Format 164×234 mm
Waga
662 g.
Data wydania Warszawa 2020
Autor Bruno Drwęski
Wydawca Fundacja ORATIO RECTA

PRZEDMOWA DO WYDANIA POLSKIEGO 9

I. WPROWADZENIE 19

II. ODDZIAŁYWANIE NIEZALEŻNEGO RUCHU SPOŁECZNEGO W KRAJU SOCJALISTYCZNYM
Zniszczony kraj, zmodernizowany w przyspieszonym tempie 25
Narodziny mitu Solidarności 26
Dwuznaczność przemian z lat 1987–1989 32
Pierwowzór kolorowych rewolucji 39

III. U ŹRÓDEŁ POLSKIEJ DYSYDENCJI
Polska Ludowa: głębokie sprzeczności transformacji społecznej 45
Kryzys z 1956 roku i podziały wśród komunistów 57
Ku zbliżeniu niezadowolonych intelektualistów, robotników i katolików 67

IV. STRAJKI Z 1980 ROKU I 16 MIESIĘCY NIEUDANEJ „PSYCHOTERAPII NARODOWEJ”
Strajki z lata 1980 roku 73
W stronę delegitymizacji ustroju socjalistycznego 89
Wahania: związek czy ruch społeczny? 104
Rozszerzenie ruchu społecznego 108

V. STAN WOJENNY I PODZIEMIE
Społeczeństwo polskie w obliczu stanu wojennego 111
Organizacja podziemia 121
Rok przetrwania 126
Represje i narastanie rozdźwięków na szczytach władzy 136
Znaczenie kontaktów zagranicznych 142
Jakie cele? 157
Cele sił represyjnych 168
Bojkot wyborczy 175
Ewolucja wewnątrz Solidarności 178
Finansowanie podziemia 187
Znaczenie zewnętrznej pomocy finansowej 187
Solidarność, międzynarodowy ruch związkowy i CIA 195
Struktury Solidarności na emigracji i ich wpływ na działalność w Polsce 210
Podziemna działalność wydawnicza 215
Przygotowania do zmiany (1986–1989) 221
Polska w globalnej strategii wypierania 244

VI. PODWÓJNA PORAŻKA NURTÓW ROBOTNICZYCH
Pierestrojka i jej konsekwencje w Polsce 249
Demontaż przedsiębiorstw państwowych i ostatnie fale strajków 253

Przewrót polityczny: rząd Mazowieckiego i rozszerzenie liberalnych reform 258
Przyspieszenie zmian strukturalnych i przejście do kapitalizmu 273
Najnowsze wiadomości z CIA 282

VII. PODSUMOWANIE 289

POSŁOWIE: SOLIDARNOŚĆ 1980 – ŁABĘDZI ŚPIEW POLSKIEGO SOCJALIZMU LUDOWEGO Jarosław Dobrzański 295

INDEKS OSÓB 347

Ludowa historia „Solidarności” – słowo wstępne od tłumacza

Do niedawna historycy opisywali przeszłość skupiając się na wielkiej polityce, dyplomacji i wojnach. Rzadziej na gospodarce, kulturze i ideach. Tego rodzaju historia pisana była przez pryzmat wybitnych jednostek, wielkich przywódców, elit politycznych, gospodarczych i kulturalnych. Dopiero pod koniec drugiej połowy XX w. poczesne miejsce w historiografii wywalczyła sobie tzw. historia społeczna, opisująca przeszłość przez pryzmat zmian zachodzących w społeczeństwach, ze szczególnym uwzględnieniem ruchów masowych i klas pomijanych we wcześniejszych modelach historiografii. Do Polski historia społeczna trafiła z opóźnieniem. W PRL marksizm stał się szybko drętwą nowomową, tracąc wiarygodność naukową. A po 1989 r. humanistyka rzuciła się w drugą skrajność i nastał okres ortodoksji prawicowej. Niemal każdy opis społeczeństwa przez pryzmat klas społecznych, a zwłaszcza klas wyzyskiwanych, uważano za ideologię komunistyczną i eliminowano z poddanych nadzorowi nowej cenzury nauk społecznych. Jeszcze później zaczęto pisać na świecie „historie ludowe”, zawierające opisy przeszłości z punktu widzenia warstw ludowych, które sytuowano w roli podmiotu historii. W podwójnym sensie słowa – jako czynnik sprawczy dziejów i jako podmiot praw, roszczeń i interesów.

Książka prof. Bruno Drwęskiego o Solidarności jest historią ludową w obu znaczeniach. Opisuje pojawienie się Solidarności jako czynnika sprawczego dziejów i podmiotu rewindykacji i roszczeń społecznych. Następnie pokazuje przekształcenia, jakim ruch ludowy ulegał w czasie trwania stanu wojennego, które doprowadziły do ukształtowania się pod tą samą nazwą zupełnie innej rzeczywistości na przełomie lat 80/90. Albowiem doszło wtedy do przejęcia ruchu masowego, zgłaszającego radykalne postulaty o charakterze socjalistycznym, przez elitarną grupę interesów, która następnie wykorzystała autorytet i szyld tego ruchu do obrony polityki skrajnie antysocjalistycznej. Polityka ta skutkowała zmianą ustroju i restauracją kapitalizmu. Skutkiem ubocznym było rozbicie wielkoprzemysłowej klasy robotniczej i pozbawienie jej instrumentów obrony własnego interesu klasowego. Z roli podmiotu historii, którą odgrywała przez krótką chwilę, w latach 1980-81, Solidarność – nie jako sztandar, ale w wymiarze czysto ludzkim – została zdegradowana do rangi najniższej – do pozycji masy upadłościowej po realnym socjalizmie. By skutecznie odwrócić uwagę milionowej rzeszy związku zawodowego od klęski, jaka okazała się jej udziałem, stworzono legendę Solidarności, która stała się mitem założycielskim nowej władzy. Pokonana i zawstydzona swoją porażką klasa ludowa przyjęła tę symboliczną satysfakcję w charakterze odszkodowania za realne straty. Im niżej i liczniej upadali w hierarchii społecznej szeregowi członkowie Solidarności, tym wyżej i dumniej powiewał jej sztandar, symbol pogromcy „komunizmu”. Im głębsza była deklasacja mas członkowskich, tym głośniej w kraju, którego gospdarkę uwolniono od „szkodliwego wpływu” związków zawodowych, opiewano rzekomy tryumf „związkowców” . I i tym bardziej rosła rola symbolicznej gratyfikacji. Za odebrane im, zlikwidowane lub sprywatyzowane zakłady pracy; za zamknięte szkoły, do których kiedyś uczęszczały ich dzieci, a które teraz zwrócono przedwojennym właścicielom; za oddane w prywatne ręce majątki, bloki mieszkalne, szpitale, sanatoria, a nawet uzdrowiska i całe miasteczka. Zapłatą za te realne straty była gloryfikacja mitycznej Solidarności. Inną formą perwersyjnego zadośćuczynienia była kierująca się niskimi pobudkami możliwość wzięcia selektywnego odwetu na „komunistach” i tych, którym przypadła w udziale rola kozła ofiarnego wyznaczonego do społecznego napiętnowania. Wyselekcjonowane grupy osób spotkały się z całym arsenałem szykan, od pokazowych procesów i wyroków, przez pozbawienie możliwości wykonywania pracy, obniżenie emerytury, aż do odmowy należytego pochówku.

Klasy ludowe jako podmiot społeczny pojawiły się w Polsce dopiero po II wojnie światowej. Odcięte od tradycji przedwojennych ruchów lewicy społecznej, a za sprawą swojego chłopskiego pochodzenia konserwatywne światopoglądowo, widziały w nowej rzeczywistości bardziej szansę osobistego awansu społecznego niż możliwość zbiorowego konstruowania innego porządku społeczno-ekonomicznego. Z tej racji polski socjalizm po wojnie miał charakter hybrydowy, a przywódcy partyjni czuli się w obowiązku uwzględniać osobliwości polskiego rozwoju społecznego. Tym tłumaczy się tak duża obecność elementów narodowych w  dziejach państwa socjalistycznego. Niemniej jednak, Polska Ludowa odwoływała się do tej nazwy nie bez racji. Mimo wielu słabości, socjalistyczne państwo do pewnego czasu skutecznie chroniło rodzime klasy ludowe przez konkurencją ze strony międzynarodowego kapitalizmu, a awans społeczny, jaki się dokonał w ciągu czterdziestopięcioletniego istnienia PRL nie tylko nie był bagatelny, ale okazał się jednym z najważniejszych rozdziałów w historii nowożytnej Polski, bowiem nigdy wcześniej ani później nie dokonano skokowego postępu o takich rozmiarach, nie notowano takiego podniesienia poziomu życia szerokich mas społecznych i nigdy tak wiele kolejnych generacji Polaków nie zaznało tak znacznego zwiększenia swoich możliwości życiowych. Z kraju etnicznie zróżnicowanego, zaludnionego przez kształtowane w różnych organizmach państwowych elementy heterogeniczne, zamieszkałego przez ludność o ograniczonym poczuciu wspólnoty narodowej i świadomości klasowej, charakteryzującą się wysokim odsetkiem analfabetyzmu; z państwa o gospodarce pół-feudalnej, z kapitalizmem peryferyjnym typu folwarcznego, z przestarzałą strukturą społeczną, w której jeszcze w XX w. dominowało ziemiaństwo i wyalienowana elita urzędniczo-państwowa, po wojnie Polska przekształciła się w państwo nowoczesne, oferujące szeroki wachlarz usług publicznych; w państwo, które stało się promotorem awansu i postępu społecznego i stworzyło skuteczną organizację administracyjną. W państwie tym uformowało się dobrze wykształcone i spójne społeczeństwo masowe, w którym bezprecedensowe możliwości mobilności społecznej w obrębie zaledwie jednego pokolenia stały się szansą dostępną sporej części ludności.

Historia związku zawodowego Solidarność, który domagał się zwiększenia roli czynnika ludowego w rzeczywistości społecznej PRL zbiegła się z początkiem ciągu wydarzeń, które – przy uwzględnieniu istotnej roli kontekstu międzynarodowego – doprowadziły do kryzysu i upadku ludowego państwa polskiego. Historyczna Solidarność nie chciała i nie mogła obalić socjalizmu. A jednak stała się nieświadomym narzędziem w skomplikowanych zabiegach o jego likwidację. Wcześniej jednak sama musiała zostać przekształcona w ruch o zupełnie innym charakterze. Grzebiąc socjalizm, Solidarność ostatecznie przekreśliła możliwość realizacji słynnych postulatów komitetu strajkowego z lata 1980 r. O tym, w jaki sposób to się stało opowiada książka Bruno Drwęskiego.

Zagrabiona historia Solidarności

 

Anna Leszkowska

 

Fundacja Oratio Recta, mająca wielkie zasługi w przywracaniu do powszechnej pamięci przeinaczonych, bądź przemilczanych przez ostatnie 30 lat faktów historycznych, wydała znakomitą książkę Brunona Drwęskiego – Zagrabiona historia Solidarności w tłumaczeniu i z posłowiem oraz komentarzami Jarosława Dobrzańskiego. Książkę, która winna się znaleźć w bibliotece każdego, kogo interesują sprawy publiczne i nieobcy jest mu kształt państwa, w jakim żyje.
„Książka profesora Drwęskiego jest ważnym uzupełnieniem tego pisarstwa, które można dziś określić jako swoistą literaturę drugiego obiegu, próbującą się przeciwstawić propagandowej urawniłowce wydawnictw głównego nurtu i nakazom państwowej polityki historycznej – pisze Jarosław Dobrzański. – Wnosi nowe spojrzenie na zjawisko, które uważane jest powszechnie za jedno z najważniejszych wydarzeń w najnowszych dziejach ojczyzny. Przesądziło o obecnym kształcie Polski i zdeterminowało jej los historyczny na wiele następnych lat”.

Bruno Drwęski, urodzony w Montrealu politolog, historyk i publicysta, specjalizuje się w najnowszej historii Polski, dziejach europejskiego ruchu robotniczego i problemach postaw politycznych. Książka, jaką polski czytelnik dostaje właśnie do ręki jest nie tylko wynikiem badań naukowych nad zjawiskiem jakim była Solidarność, ale wypływa z głębszego jego zrozumienia, wynikającego z faktu zamieszkiwania autora w Polsce, jako że jest on absolwentem Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Sorbony.

Bruno Drwęski nie ogranicza się więc tylko do warstwy faktograficznej związanej z Solidarnością w latach 80., ale sięga głębiej, do historii przed- i powojennej Polski oraz problemów gospodarczych i społecznych, z jakimi władza powojenna musiała się zmierzyć. Pokazuje obraz klas społecznych – skromną liczebnie „starą” klasę robotniczą przetrzebioną przez wojnę, konieczność odbudowywania przemysłu przy pomocy chłopstwa, które dopiero w 1944 roku zostało uwolnione od feudalizmu, a wręcz niewolnictwa (co miało wpływ na świadomość „nowej” klasy robotniczej), rodzącą się nową klasę mieszczaństwa i inteligencji, wybitej przez okupanta i własne, przedwojenne „elity” odpowiedzialne za powstanie warszawskie.

Na tym tle – ujmującym także sytuację międzynarodową – buduje obraz jeszcze bardziej szczegółowy i mocniejszy, pokazujący w odbudowującej się Polsce kolejne konflikty społeczne wynikające z przyspieszonej transformacji: ustrojowej, gospodarczej i społecznej. A w ich wyniku kryzysy: roku 1956 (przyjmowanego za czas „narodzin” polskiej dysydencji), 1968, 1970 i 1980 (zakończonego stanem wojennym w 1981 roku).

Analizując ten czas, autor wskazuje na głębokie sprzeczności społeczne, jakich władza nie potrafiła rozwiązać w ramach ustroju socjalistycznego, a które stały się źródłem powstania NSZZ Solidarność. To uruchomiło całą lawinę: upadek ustroju poprzez wywołanie pierwszej „kolorowej rewolucji”, ale i upadek samej Solidarności i jej ideałów, w imię których strajkowały miliony robotników.
Pokazując dokumenty, jakie obecnie straciły klauzulę tajności, Bruno Drwęski burzy dzisiejszą narrację beneficjentów tego ruchu społecznego, który wyniósł do władzy dzieci ówczesnych wysokich urzędników partyjnych i państwowych a miliony robotników pozbawił miejsc pracy, całe społeczeństwo zaś wydziedziczył z majątku, jaki ono po wojnie stworzyło. Obnaża hipokryzję tych przywódców Solidarności, którzy mieli na sztandarach bogoojczyźniane hasła, żeby po zdobyciu władzy odebrać sobie za nie sowitą zapłatę.

Książka jest arcyciekawa nie tylko z powodu ujawnienia tego kto był/jest kim, ale i z tego powodu, że pokazuje nieznane wcześniej kulisy działań różnych – bardzo licznych – stron tej rebelii: i polskiej emigracji, i rządów USA, Francji, Wielkiej Brytanii, Mosadu, CIA, Watykanu. Także – największego beneficjenta tego autentycznie rewolucyjnego ruchu – Kościoła katolickiego, który dzięki Solidarności wyrósł na najzamożniejszą i najbardziej wpływową siłę w państwie. Są tam takie perełki, jak sposób zdobycia przez biskupa Wojtyłę kapelusza kardynalskiego czy późniejszego urzędu papieskiego.

Niemniej ciekawa jest też druga część książki – Posłowie Jarosława Dobrzańskiego, pokazującego różne na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat prace dotyczące Solidarności, różnie oceniające ten ruch. Tytułując ten rozdział: „Solidarność 1980 – łabędzi śpiew polskiego socjalizmu ludowego” udowadnia na przykładach z literatury przedmiotu jego prawdziwość. (al.)

“Sprawy Nauki”, 31.10.2020 r.

10% RABATU
Bądź zawsze dobrze poinformowany o nowych produktach oraz specjalnych promocjach tylko dla odbiorców Newslettera.

Zapisz się na nasz newsletter i odbierz powitalny prezent: -10% rabatu na pierwsze zamówienie książkowe.
Kod zniżkowy ważny będzie przez 7 dni.
Otrzymasz go tylko wtedy, gdy zapiszesz się przez ten formularz!
    ZAPISZ SIĘ
    Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez Fundację Oratio Recta powyższych danych do wysyłki newsletterów zawierających informacje o nowych numerach czasopisma, książkach wydanych przez fundację oraz o innych prowadzonych przez nas działaniach.