Sklep

-12%
  • UDOSTĘPNIJ:

POLSKA-UKRAINA Polityki historyczne

Polsko-ukraiński spór o historię

Kult Bandery i Szuchewycza

Bohdan Piętka omawia politykę historyczną Ukrainy w latach 1991–2022, przedstawiając ją na tle polityk historycznych Polski i Rosji. Autor próbuje odpowiedzieć na pytania, dlaczego Ukraina pomarańczowa i pomajdanowa oparły swoją politykę historyczną na mitologizowanym kulcie nacjonalizmu ukraińskiego. Czy nie było innej drogi? Czy obierająca orientację prozachodnią Ukraina na pewno nie miała innych bohaterów niż Bandera i Szuchewycz? Jakie są związki, podobieństwa i różnice polityk historycznych Polski, Ukrainy i Rosji? Jak przebiegał polsko-ukraiński konflikt o historię? I wreszcie czy trudna przeszłość będzie wpływać na relacje między Polską a Ukrainą?

44,00 

Na stanie

Kup dla mnie

(Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 50,00  )

Opis

Bohdan Piętka
Historyk. Zawodowo zajmuje się historią KL Auschwitz. Współpracownik tygodnika „Przegląd”. Przedmiotem jego publicystyki jest historia najnowsza, w tym nacjonalizm ukraiński, oraz polityka historyczna Polski i Ukrainy. Autor książki Kłamstwa o historii.

Wielcy gracze geopolityczni na Zachodzie i Wschodzie nie dali młodemu państwu ukraińskiemu czasu na spokojne określenie swojej drogi. Przystąpili do gwałtownego przeciągania kraju do swojego bloku geopolitycznego. Znalazłszy się z jednej strony pod presją radykalnej opcji prozachodniej (euro-atlantyckiej), a z drugiej strony w obliczu kolizji z rosnącymi w Rosji tendencjami neoimperialnymi, Ukraina zdefiniowała swoją tożsamość historyczną jako antyrosyjską. Czy jednak należało wyciągać z trumny Stepana Banderę? Czy nie ułatwiło to agresji rosyjskiej?

Informacje dodatkowe

Waga 0,588 kg
ISBN 978-83-67220-12-5
Oprawa miękka ze skrzydełkami
Liczba stron
320
Format 170×240 mm
Waga
588 g.
Data wydania Warszawa 2023
Autor Bohdan Piętka
Wydawca Fundacja ORATIO RECTA

Spis treści
Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 7
ROZDZIAŁ I
Polityka historyczna Ukrainy w latach 1991–2015 . . . . . . . . . . . 17
Od pluralizmu historycznego do dekomunizacji i derusyfikacji . . . . 17
Tak zwane ustawy dekomunizacyjne na Ukrainie . . . . . . . . . . . . . . 48
Dlaczego taka polityka historyczna? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 55
ROZDZIAŁ II
Czy Ukraina nie ma innych bohaterów? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 65
Czym był nacjonalizm ukraiński (galicyjski)? . . . . . . . . . . . . . . . . 65
Taras Bulba-Boroweć – inne oblicze nacjonalizmu ukraińskiego . . 87
Lewicowi patrioci, rozstrzelane odrodzenie, szistdesiatnyky i inni . . . 100
ROZDZIAŁ III
Polityka historyczna Ukrainy za prezydentury Petra Poroszenki (2014–2019) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 113
Państwowa gloryfikacja organizacji skrajnie nacjonalistycznych
i zakłamywanie ich zbrodniczej historii . . . . . . . . . . . . . . . . . . 119
Przemilczanie i negowanie udziału nacjonalistów ukraińskich w zagładzie Żydów . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 144
ROZDZIAŁ IV
Ukraińska a polska polityka historyczna . . . . . . . . . . . . . . . . . . 159
Różnice i podobieństwa polskiej i ukraińskiej polityki historycznej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 159
Mitologia wyprawy kijowskiej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 175
ROZDZIAŁ V
Ukraińska a rosyjska polityka historyczna . . . . . . . . . . . . . . . . 193
Putinowska wizja przeszłości . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 198
Wielki Głód w rosyjskiej i ukraińskiej polityce historycznej . . . . . 214
ROZDZIAŁ VI
Polsko-ukraiński konflikt o historię . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 223
Stosunek do OUN/UPA w Polsce i na Ukrainie po 1991 roku . . . 226
Polsko-ukraińska wojna o pamięć po 2014 roku . . . . . . . . . . . . . . 235
Po wybuchu wojny rosyjsko-ukraińskiej (2022) . . . . . . . . . . . . . . 272
Zakończenie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 277
Aneks
Ustawa Rady Najwyższej Ukrainy nr 2538-1 z 9 kwietnia 2015 roku o statusie prawnym i uczczeniu pamięci uczestników walk o niepodległość Ukrainy w XX wieku (tekst polski i ukraiński). . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 285
Bibliografia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 299
Indeks osób . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 309

Ukraina zdefiniowała swoją tożsamość historyczną jako antyrosyjską. Czy jednak należało wyciągać z trumny Stepana Banderę? Czy nie ułatwiło to agresji rosyjskiej?

*

 

12 października 2022 roku Centrum Badań Ruchu Wyzwoleńczego we Lwowie pochwaliło się na swojej stronie internetowej, że na Ukrainie podwoiła się liczba osób pozytywnie ustosunkowanych do OUN i UPA. „Autorzy badania zauważają, że w porównaniu z 2013 rokiem liczba Ukraińców pozytywnie nastawionych do UPA wzrosła około dwukrotnie. 43% obywateli pozytywnie ocenia działalność organizacji”, czytamy.

I dalej: „W dniach 7–13 września 2022 r. Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KMIS) przeprowadził ogólnoukraiński sondaż opinii publicznej »Omnibus«. Badanie przeprowadzono metodą wywiadów telefonicznych. Instytut przebadał 1025 obywateli mieszkających we wszystkich regionach Ukrainy z wyjątkiem Krymu. Badanie zostało przeprowadzone wśród pełnoletnich obywateli Ukrainy, którzy w momencie badania zamieszkiwali na terytorium Ukrainy w granicach kontrolowanych przez władze ukraińskie do 24 lutego 2022 roku.

W szczególności od 2013 roku liczba osób negatywnie oceniających działalność OUN i UPA zmniejszyła się pięciokrotnie. Wcześniej takich respondentów było 42%, a teraz jest ich 8%. W 2013 roku we wszystkich regionach z wyjątkiem Zachodu [Ukrainy – uzup. BP] było więcej osób negatywnie oceniających działalność OUN i UPA niż tych, którzy oceniali ją pozytywnie. W 2022 r. we wszystkich regionach odsetek oceniających pozytywnie przewyższa odsetek oceniających negatywnie [podkreśl. – BP]. Jednocześnie istnieje tendencja, że im dalej na Zachód, tym wyraźniejsze są oceny pozytywne. Ukraińskojęzyczni Ukraińcy najlepiej oceniają OUN i UPA – 52% ocen pozytywnych wobec 5% ocen negatywnych. Wśród dwujęzycznych Ukraińców wskaźnik ten wynosi 34% do 6%, a wśród rosyjskojęzycznych Ukraińców – 36% do 11%”1. We wszystkich regionach poza Krymem (i przypuszczalnie Donbasem) odsetek pozytywnie oceniających OUN/UPA przewyższa odsetek oceniających je negatywnie. Czy to tylko skutek rosyjskiej agresji na Ukrainę z 24 lutego 2022 roku, czy coś więcej?(…)

Amerykański sowietolog i badacz zagadnień nacjonalizmu John A. Armstrong Jr. w monografii Ukrainian Nationalism 1939–1945 przedstawił pogląd, że pierwszych śladów tworzenia się ideologii nacjonalizmu ukraińskiego należy szukać w twórczości Tarasa Szewczenki, Iwana Franki, Mykoły Kostomarowa, a w szczególności Mychajła Hruszewskiego, „który być może bardziej niż ktokolwiek inny zasługuje na tytuł ojca ukraińskiego nacjonalizmu” podwójnie wzrosła liczba osób pozytywnie ustosunkowanych do OUN i UPA.

Z kolei według badania socjologicznego Centrum Dialogu im. Juliusza Mieroszewskiego jedynie 14% Ukraińców uznało pewną odpowiedzialność UPA za ludobójstwo wołyńsko-małopolskie. Ponad dwa razy więcej (36%) uważało, że wina leżała po obu stronach, 8% twierdziło, że to Polacy mordowali Ukraińców, a 42% nie miało zdania na temat rzezi wołyńskiej. Wicedyrektor Centrum, doktor Łukasz Adamski, zaznaczył, że badanie przeprowadzono na fali bardzo pozytywnych ocen Polski i Polaków, spowodowanych radykalnym wsparciem politycznym dla Ukrainy ze strony polskiego rządu oraz pomocą humanitarną, jakiej doświadczyli w Polsce uchodźcy wojenni z Ukrainy. Zastrzegł, że „taki sondaż zmierzy nastroje chwili, które mogą później trochę się ochłodzić”.

 

Ukraiński IPN uczcił Dzień Obrońcy Ojczyzny w 2022 roku, czyli 80. rocznicę domniemanego utworzenia UPA, internetowym maratonem promującym UPA, w kontekście trwającej wojny rosyjsko-ukraińskiej. W ramach projektu realizowanego przez UINP i Narodowe Muzeum Rewolucji Godności – transmitowanego w serwisie YouTube i na Facebooku – można było wysłuchać wspomnień żołnierzy walczących na froncie o swoich przodkach w UPA i wideowspomnień „o wyczynach i walkach powstańców” oraz zapoznać się z wypowiedziami historyków zajmujących się historią UPA (czyli krzewieniem jej tendencyjnej wersji), takich jak: Iwan Patrylak, Maryna Mirzajewa, Mykoła Posiwnycz i Ołesia Onyszko.

 

1 stycznia 2023 roku tradycyjnie już świętowano na Ukrainie rocznicę urodzin Stepana Bandery. Tym razem 114. Z powodu trwającej wojny przez Kijów nie przeszedł marsz organizacji odwołujących się do tradycji OUN/UPA. Ale wydarzyło się coś, czego nie było w poprzednich latach. Mer Lwowa Andrij Sadowy, przedstawiciele lokalnych władz i licznie zgromadzeni mieszkańcy miasta złożyli kwiaty pod pomnikiem Stepana Bandery, natomiast Rada Najwyższa Ukrainy zamieściła wpis z okazji rocznicy jego urodzin. Na profilu internetowym parlamentu Ukrainy umieszczono zdjęcie głównodowodzącego Sił Zbrojnych Ukrainy, generała Wałerija Załużnego, na tle portretu Bandery. Obok wstawiono domniemany cytat z lidera OUN-B: „Kiedy, wybierając pomiędzy chlebem i wolnością, naród opowiada się za chlebem, ostatecznie traci wszystko, w tym również chleb. Jeśli naród wybiera wolność, wówczas będzie miał chleb stworzony przez siebie i nikt mu go nie odbierze. […] Całkowite i ostateczne zwycięstwo ukraińskiego nacjonalizmu nastąpi wówczas, gdy imperium rosyjskie przestanie istnieć”6. W cytacie o chlebie i wolności Bandera wygląda jako wolnościowy demokrata. Tak jest przedstawiany. Ja znam nieco inne cytaty, gdzie była mowa o „twórczym terrorze” i braku litości wobec „wrogów nacji”.

 

Tego samego 1 stycznia 2023 roku, czyli w rocznicę urodzin Bandery, Wołodymyr Wjatrowycz – były szef Ukraińskiego IPN, który odegrał wiodącą rolę w nakręceniu heroizacji OUN/UPA na Ukrainie – napisał z satysfakcją na swoim profilu na Facebooku: „Бандеризацією України задоволений” (Jestem zadowolony z banderyzacji Ukrainy).

Sądzę, że nie tylko on jest zadowolony. Jeszcze bardziej zadowolony musi być prezydent Putin, gdyż to uwiarygadnia jego twierdzenia, że Ukraina została opanowana przez banderowców i neonazistów, a Rosja ma obowiązek uwolnić ją od nich przy użyciu siły zbrojnej. Przywódców nacjonalizmu ukraińskiego z Banderą na czele zawsze cechował brak zdolności realnej oceny sytuacji i podejmowania racjonalnych działań, co w konsekwencji doprowadziło do ich całkowitej klęski. Ten brak realizmu i zgubne oderwanie od rzeczywistości widać również u ich współczesnych epigonów, a sam Wjatrowycz chyba nie jest tego świadomy.

 

Rzecznik polskiego MSZ Łukasz Jasina, pytany przez Polską Agencję Prasową o upamiętnienie Stepana Bandery na profilach Rady Najwyższej Ukrainy, stwierdził, że „nasz stosunek do zbrodni popełnionych przez UPA pozostaje niezmienny, liczymy, że zbliżenie narodów polskiego i ukraińskiego doprowadzi do lepszego zrozumienia wspólnej historii”.

 

Rada Najwyższa Ukrainy wielokrotnie po 2014 roku upamiętniała uchwałami różne postacie najradykalniejszych nurtów nacjonalizmu ukraińskiego. I tak w grudniu 2019 roku podjęła uchwałę o uczczeniu w 2020 roku na poziomie państwowym lidera OUN-M Andrija Melnyka oraz zastępcy komendanta głównego UPA Wasyla Sydora „Szełesta”, który bezpośrednio kierował mordami Polaków w Małopolsce Wschodniej.

Jak zatem ułożą się stosunki Ukraińców z Polakami – narodem, który po 24 lutego 2022 roku okazał im największą pomoc i solidarność? Bo heroizacja OUN/UPA jest tym cierniem, który normalne ułożenie tych stosunków wyklucza. Nie pytam o stosunki polityków polskich z politykami ukraińskimi, ponieważ politycy polscy w imię swojej polityki wspierania Ukrainy  pomajdanowej przełkną wszystko, a dla wielu z nich problemem nie jest heroizacja OUN/UPA na Ukrainie, ale to, że społeczeństwo polskie, czyli ich wyborcy, tej heroizacji w większości nie akceptują. Na kłamstwie lub półprawdzie nie da się jednak zbudować niczego trwałego. Dlatego pytam, jak ułożą się stosunki tak zwanych zwykłych Ukraińców z tak zwanymi zwykłymi Polakami w sytuacji radykalnego wzrostu wśród tych pierwszych po 24 lutego 2022 roku postaw nacjonalistycznych i afirmacji OUN/UPA. Na pytanie to nie potrafię udzielić odpowiedzi. Wiem tylko, że bez wyrwania ciernia, jakim jest heroizacja i zakłamywanie historii OUN/UPA na Ukrainie, stosunki te nigdy nie ułożą się normalnie. Politycy polscy i ukraińscy mogą oczywiście oficjalnie udawać, że wszystko jest OK, ale faktycznie nie będzie OK.

3 maja 2022 roku, w przemówieniu z okazji święta narodowego, prezydent Andrzej Duda, dziękując Polakom za otwarcie swoich domów i serc dla uchodźców wojennych z Ukrainy, stwierdził: „W jakimś sensie można powiedzieć, że tak, że w całym ogromie tej historii, przecież w ostatnich stuleciach tak trudnej, gdzie na wspólnym stole między Polakami a Ukraińcami tak często leżał karabin, topór, broń, został położony chleb. Została położona dłoń na dłoń”.

Niecałe dwa miesiące później ambasador Ukrainy w Berlinie Andrij Melnyk (od 18 listopada 2022 roku wiceminister spraw zagranicznych Ukrainy) zaprzeczył, że banderowcy masowo mordowali Polaków i Żydów, oraz powtórzył tendencyjne tezy nacjonalistów ukraińskich na temat stosunków polsko-ukraińskich w dwudziestoleciu międzywojennym.

Nie wiadomo zatem, co Ukraińcy na tym wspólnym stole położą.

Uporanie się z cierniem przeszłości w stosunkach polsko-ukraińskich jest możliwe. Trzeba tylko nazwać zbrodnie popełnione przez OUN/UPA i sprawców tych zbrodni po imieniu, ekshumować oraz upamiętnić ofiary i w ten sposób raz na zawsze zamknąć tę historię. Tego jednak strona ukraińska nie chce zrobić, ponieważ oznaczałoby to negatywną weryfikację heroicznej historii OUN/UPA, która stanowi kluczowy element polityki historycznej Ukrainy pomajdanowej. Natomiast politycy polscy nie mają odwagi postawić tej sprawy otwarcie w obawie, że stracą strategicznego partnera swojej polityki wschodniej.

 

 

Jeśli zatem politycy polscy (mimo wielokrotnych deklaracji) i ukraińscy nie potrafią załatwić tej sprawy, może powinni ją załatwić sami Polacy i Ukraińcy w dialogu bezpośrednim. Wydaje się, że w sytuacji, gdy polska ręka położyła na stole chleb, powinno to być możliwe. Ja osobiście jestem gotowy przełknąć pomniki OUN i UPA zdobiące zachodnią Ukrainę. Nie będę Ukraińcom dyktował, jakich mają mieć bohaterów narodowych. Jeżeli chcą mieć takich, to niech mają. Chciałbym tylko, żeby strona ukraińska wyraziła zgodę na ekshumację ofiar ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, których kości leżą zasypane w studniach lub zakopane na polach i w lasach, oraz ich godne upamiętnienie.

Tylko czy pomniki tych ofiar mogą stać niemal obok pomników ich katów? To przecież będzie zaprzeczenie jakiejkolwiek logiki uprawianej na Ukrainie narracji historycznej. Tutaj koło się zamyka.

Rosnąca wśród Ukraińców akceptacja dla OUN/UPA (zapewne także dywizji Waffen-SS Galizien, bo to też część historii nacjonalizmu ukraińskiego) z jednej strony, a z drugiej strony obecne także w Polsce antyukraińskie postawy części środowisk nacjonalistycznych, które sprawy ludobójstwa wołyńsko-małopolskiego używają wyłącznie do jątrzenia, muszą skłaniać do wniosku, że droga do wzajemnego zrozumienia jest jeszcze długa. Nie załatwią tego zaklęcia, że wzajemne konflikty służą polityce Rosji, co skądinąd jest prawdą.

Jestem świadomy, że Ukraińcy nie przyjmą polskiego punktu widzenia na swoją historię, w tym historię OUN/UPA, ale powinni przyjąć do wiadomości podstawowe fakty historyczne dotyczące zbrodniczego charakteru tych formacji – fakty negowane lub relatywizowane przez politykę historyczną ich państwa. Normalne relacje międzynarodowe, w tym wypadku polsko-ukraińskie, można budować tylko i wyłącznie z wzajemnym poszanowaniem prawdy historycznej. Powinno to być tym łatwiejsze, że współczesna Ukraina nie potrzebuje już Bandery i Szuchewycza oraz sztucznie budowanych legend wokół OUN/UPA, ponieważ po 24 lutego 2022 roku ma prawdziwych bohaterów i męczenników.

Bohaterstwo obrońców Ukrainy z 2022 roku historia zapamiętavi doceni. A jednak duża część Ukraińców i ich elit politycznych nie potrafi wyjść z tego zaklętego kręgu, w który zostali wprowadzeni przez politykę historyczną ekip Juszczenki i Poroszenki.

Z dzisiejszej perspektywy, z perspektywy zbrodniczej wojny wypowiedzianej Ukrainie przez putinowską Rosję, widać, że ukraińska polityka historyczna o wektorze tak silnie nacjonalistycznym i antyrosyjskim była posunięciem ryzykownym. Z powyższym stwierdzeniem zapewne nie zgodzą się współcześni nacjonaliści ukraińscy (lub tylko Ukraińcy afirmujący mit nacjonalistyczny) ani różni piewcy przyjaźni polsko-ukraińskiej w Polsce (w tym ci od budowy Międzymorza i federacji polsko–ukraińskiej). Nie zależy mi na tym, żeby się ze mną zgodzili. Może jednak zgodzą się z tym historycy, także ukraińscy, którzy będą analizować dzisiejsze wydarzenia za 50 lat. Z perspektywy czasu zawsze widać lepiej.

Widząc nieszczęście narodu ukraińskiego po 24 lutego 2022 roku, widząc uchodźców z Ukrainy – ludzi strasznie cierpiących – cierpiałem i cierpię razem z nimi. Chciałbym, aby w tej części Europy nikt nigdy więcej nie cierpiał – ani na Ukrainie, ani w Rosji, ani w Polsce. Chciałbym, żeby nikt nie dążył do panowania nad innymi narodami i nie uzasadniał cynicznie, że ma do tego historyczne prawo. Chciałbym, jak Cyceron, aby historia służyła nauce życia, a nie polityce historycznej, czyli uzasadnianiu różnych celów, nie zawsze uczciwych, polityki bieżącej. Ale są to oczywiście tylko moje życzenia, którymi nikt się nie przejmie.

Zbanderyzowana historia Ukrainy bardzo dobrze nadaje się do podsycania konfliktu polsko-ukraińskiego przez Rosję – dążącą do wcielenia, jeśli nie całej, to jak największej części Ukrainy do Rosyjskiego Świata – oraz przez każdego, kto chciałby to zrobić z jakiegokolwiek powodu. Dlatego politycy polscy i ukraińscy, jeżeli poważnie traktują realia polityczne oraz wysuwane raz po raz propozycje tworzenia wspólnej przestrzeni geopolitycznej, powinni rozwiązać ten problem. Jest on możliwy do rozwiązania tylko poprzez uwzględnienie przez stronę ukraińską polskiej wrażliwości historycznej, a nie poprzez narzucanie Polsce w tej sprawie „kompromisu”, czyli wymuszanie na społeczeństwie polskim akceptacji heroizowania przez Ukrainę formacji i ideologii odpowiedzialnych za ludobójstwo na narodzie polskim w latach II wojny światowej.

W tym drugim wypadku partnerstwo elit politycznych z Warszawy i Kijowa zawsze będzie domkiem z kart albo budowlą na piasku.

Polska – Ukraina – polityki historyczne

Anna Leszkowska

 

Fundacja Oratio Recta wydała książkę Bohdana Piętki, historyka zawodowo zajmującego się historią KL Auschwitz, książkę Polska – Ukraina. Polityki historyczne.

Autor omawia w niej politykę historyczną Ukrainy w latach 1991–2022, przedstawiając ją na tle polityk historycznych Polski i Rosji. Próbuje odpowiedzieć na pytania, dlaczego Ukraina pomarańczowa i pomajdanowa oparły swoją politykę historyczną na mitologizowanym kulcie nacjonalizmu ukraińskiego. Czy nie było innej drogi? Czy obierająca orientację prozachodnią Ukraina na pewno nie miała innych bohaterów niż Bandera i Szuchewycz? Jakie są związki, podobieństwa i różnice polityk historycznych Polski, Ukrainy i Rosji? Jak przebiegał polsko-ukraiński konflikt o historię? I wreszcie czy trudna przeszłość będzie wpływać na relacje między Polską a Ukrainą? – pisze Wydawca.

Cechą publicystyki historycznej jest zwykle subiektywizm w ocenie wydarzeń minionych i obecnych (stąd tak liczne i żarliwe dyskusje w gronie historyków), czego i w tej książce nie brakuje. Spory o to, jak politycy rozwiązywali trudne problemy geopolityczne w tej części Europy, a jak mogliby to zrobić lepiej, zapewne i w przypadku tej książki staną się pożywką dla historyków, ale i wszystkich czytelników, którzy na stosunki między Ukrainą, Polską i Rosją mają własne zdanie. (al.)

Polska – Ukraina. Polityki historyczne, Bohdan Piętka, Fundacja Oratio Recta, Warszawa 2023, s.319

“Sprawy Nauki”, 28.12.2023 r.

10% RABATU
Bądź zawsze dobrze poinformowany o nowych produktach oraz specjalnych promocjach tylko dla odbiorców Newslettera.

Zapisz się na nasz newsletter i odbierz powitalny prezent: -10% rabatu na pierwsze zamówienie książkowe.
Kod zniżkowy ważny będzie przez 7 dni.
Otrzymasz go tylko wtedy, gdy zapiszesz się przez ten formularz!
    ZAPISZ SIĘ
    Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez Fundację Oratio Recta powyższych danych do wysyłki newsletterów zawierających informacje o nowych numerach czasopisma, książkach wydanych przez fundację oraz o innych prowadzonych przez nas działaniach.
    ×

    Podgląd e-maila :

    Jeśli nadal zastawiasz się co mi kupić na prezent, nie musisz już szukać!

    KUP TERAZ

    Ustawienia wiadomości