• UDOSTĘPNIJ:

Oko smoka

Wojna szpiegów Rosji, USA i Chin. Wszystkie chwyty dozwolone

Do rąk Państwa oddajemy pierwszy tom nowej trylogii Turowskiego „Zabij pożyczonym mieczem”, na którą złożą się „Oko smoka”, „Chichot hieny” i „Wzrok cerbera”.

Od lat trwa cicha, bezpardonowa walka o prymat w świecie. Wywiady trzech mocarstw – USA, Rosji i Chin, prześcigają się w metodach niszczenia przeciwnika. Niektórzy oficerowie myślą, że wszystkie chwyty są dozwolone. Czerpiąc inspirację ze starych traktatów o sztuce walki, usiłują „zabić pożyczonym mieczem”. Gdy dochodzi do krwawego ataku na naukowe centrum rosyjskie w Ałtaju, jeden z tropów wskazuje na Amerykanów. Zanosi się na globalny kryzys. Trudno jednak wyprowadzić w pole rosyjskie i amerykańskie służby specjalne. Szczególnie, gdy obu pomaga były oficer polskiego wywiadu – Paweł.

Akcja tej trzymającej w napięciu do samego końca opowieści o walce wywiadów toczy się w przepięknej scenerii Ałtaju i Mongolii, stepów i gór, pośród dzikiej przyrody i wśród ludzi, kultywujących stare wierzenia i nieznane Europejczykom obrzędy.

37,00 

Na stanie

Kup dla mnie

Opis

Tomasz Turowski, były oficer wywiadu, filozof i dyplomata jest również autorem cyklu powieściowego „Bohaterowie cichego frontu”: „Dżungla we krwi”, „Krwawiące serce Azji”, „Moskwa nie boi się krwi”, oraz powieści „Egzekucja. Odrąbać łeb wielkiego szatana”. W 2013 r. udzielił Agnieszce Kublik i Wojciechowi Czuchnowskiemu wywiadu-rzeki pt. „Kret w Watykanie”, opublikowanego nakładem Agory.

Po wcześniejszych książkach Tomasza Turowskiego określano mianem „polskiego Johna le Carré”. Choć Polak ma za sobą zdecydowanie bogatszą karierę w wywiadzie, to podobnie jak Anglik pokazuje, że praca ta nie polega na Bondowskich strzelaninach, pościgach i innych fajerwerkach, ale na aktywności szarych komórek, umiejętności kojarzenia faktów i dopasowywaniu do siebie sytuacyjnych, intelektualnych i personalnych puzzli. Bohaterowie Turowskiego rzadko wyciągają broń, co nie znaczy, że w Oku smoka nie znajdziemy scen ostrej strzelaniny. Życiorys autora mógłby być kanwą filmu sensacyjnego. Urodził się w 1948 r., studiował rusycystykę w Krakowie, wydawał tomiki wierszy i współpracował z Piwnicą pod Baranami. Następne lata wypełniła mu praca wywiadowcza. Wcielił się w rolę jezuickiego kleryka w Watykanie i Paryżu. W Rzymie ukończył filozofię na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim. Znając kardynała Wojtyłę z czasów studenckich, kontynuował kontakty z nim, już jako z papieżem, będąc pracownikiem Sekcji Polskiej Radia Watykańskiego. W 1990 r. przeszedł pozytywnie weryfikację w wywiadzie. Pracował w MSZ. W latach 2001–2005 był ambasadorem RP w Republice Kuby. Na emeryturę z Agencji Wywiadu odszedł w stopniu pułkownika. Od 2009 r. pracował jako ambasador tytularny w Ambasadzie RP w Moskwie. 10 kwietnia 2010 r., w czasie katastrofy smoleńskiej, był na lotnisku Siewiernyj z jej ramienia. W 2011 r. zrezygnował z pracy dyplomatycznej w Rosji.

Dodatkowe informacje

Waga 0.448 kg
ISBN 978-83-64407-89-5
Oprawa miękka ze skrzydełkami
Liczba stron
400
Format 145×205 mm
Waga
448 g.
Data wydania Warszawa 2021
Autor Tomasz Turowski
Wydawca Fundacja ORATIO RECTA

POSTACIE W KOLEJNOŚCI ALFABETYCZNEJ

GŁÓWNE
Caagan Bee alias Li Weng alias Biały Szaman
Chen Xiaogang – generał, szef Er Bu Qingbao bu, czyli Wywiadu II Zarządu Sztabu Generalnego Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej
Coleman – prezydent USA
Craft Nigel – kadrowy pracownik CIA, członek specgrupy w bazie nad Katunią
Gromow Wasilij – generał, komendant bazy nad Katunią, swego czasu uratował życie Pawłowi (vide: „Krwawiące serce Azji”)
Iwanow Władimir Władimirowicz – prezydent Federacji Rosyjskiej
Knight Kelly – ratowniczka medyczna, operatorka CIA, członkini specjalnej grupy Agencji w bazie katuńskiej 10
Korabliow – generał, szef GRU (Głównego Zarządu Wywiadowczego Sztabu Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej), czyli wywiadu wojskowego
Kowalski – generał, zastępca szefa Syrbaru – wywiadu Kazachstanu, dobry znajomy Pawła z okresu opisanego w „Krwawiącym sercu Azji”
Naryszkin Władimir – generał, szef Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej (SWR)
Nieczajew – pułkownik SWR w bazie katuńskiej
Ojun – szamanka z rejonu Tierie-Cholskiego Tuwy
Paweł – oficer polskiego wywiadu w stanie spoczynku, wcześniej zaangażowany w akcje opisane w trylogii „Dżungla we krwi”, „Krwawiące serce Azji”, „Moskwa nie boi się krwi” oraz w powieści „Egzekucja”
Sanders Timothy – kadrowy pracownik CIA, członek specgrupy katuńskiej
Song Tao – naczelnik Wydziału Kontaktów Międzynarodowych Komunistycznej Partii Chin w randze ministra
Wright Anthony – szef specgrupy CIA wysłanej do bazy nad Katunią
Xianmei – żona Li Wenga (Caagana Bee)
Xing Yunming – generał, szef Zhongzheng Lianbao Bu – wywiadu Głównego Zarządu Politycznego armii chińskiej
Xu Jucheng – prezydent Chin, I sekretarz Komunistycznej Partii Chin
Yu Shanjun – generał, dowódca chińskiej tajnej policji wojskowej Baowei Bu
Zhiying – syn Xianmei i Li Wenga o imieniu znaczącym „wyjątkowy bohater”
POZOSTAŁE POSTACIE
Andriej – geolog rosyjski, członek wyprawy zwiadu geologicznego w Mongolii
Asyłbek – kucharz wyprawy geologów, muzułmanin
Bishop Vaughn – zastępca dyrektora CIA ds. operacyjnych
Black Jeff – kadrowy pracownik CIA, członek katuńskiej specgrupy
Brown Andrew – rezydent CIA w moskiewskiej ambasadzie USA
Chaczaturow Jurij – sekretarz generalny ODKB (Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym)
Chong Biu – analityk Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego Chin (Guó’ānbù)
Czernow – kapitan Specnazu
Dubnin – generał dowodzący akcją obronno-ratunkową w Ałtajskim Centrum Optyczno-Laserowym
Iwanow – major SWR
Khenbish – towarzysz Caagana Bee o imieniu znaczącym „nikt”
Lin Pin – sinolog, członek specgrupy CIA w bazie katuńskiej
Nergui – towarzysz Caagana Bee, o imieniu znaczącym „bezimienny”
Nerguj – szaman tuwiński
Purev – Tuwinka, przywódczyni grupy koczowniczej
Siergiej Aleksandrowicz – szef Ałtajskiego Centrum Optyczno-Laserowego im. Hermana Titowa
Stanley, Bob i Fred – bracia, informatycy, członkowie specgrupy CIA
Wei – major, szef ekspozytury Er Bu Qingbao bu w Urumczi
Wowa i Sasza – ochroniarze Centrum Ałtajskiego
Zoorgbatar – starszy osady nomadów, sojusznik Nerguja
i inni incydentalnie…
MIEJSCA AKCJI:
[Chiny]
Pekin
pogranicze rosyjsko-chińskie
Urumczi, stolica autonomicznego regionu Sinciang
[Federacja Rosyjska]
Kraj Ałtajski
Autonomiczna Republika Ałtaju
Barnauł, stolica Kraju Ałtajskiego
Gornoałtajsk, stolica Republiki Ałtaju
Jasieniewo (dzielnica Moskwy, siedziba SWR)
Kungurtug (stolica okręgu Tierie-Cholskiego Tuwy)
Kyzył (stolica Tuwy)
Moskwa
Nowosybirsk
Republika Tuwy
Sawuszka (wieś)
Ust’ Koksa
[Finlandia]
Helsinki i okolice
[Kazachstan]
Ałmaty (Ałma Ata), dawna stolica
Astana (Nur-Sułtan), aktualna stolica
[Mongolia]
Chubsuguł (jezioro)
Chüjten orgil (mong. „chłodny szczyt”)
Ölgij (miasteczko i jego okolice)
Pogranicze rosyjsko-mongolskie
[Polska]
Warszawa
[USA]
Langley (kwatera główna CIA)
i inne incydentalnie
KRYPTONIMY OPERACJI
„Meteor” – rosyjski program anihilacji obiektów kosmicznych
„Mongolskie jarzmo” – operacja Er Bu Qingbao bu (konfrontowanie Rosji z USA i wciąganie Kremla w orbitę wpływów chińskich)
„Kły smoka” – operacja SWR w sprawie wyjaśnienia ataku na Ałtajskie Centrum Optyczno-Laserowe im. Hermana Titowa
„Promień” – operacja GRU w Ałtajskim Centrum
„Zabić zabitego” – kryptonim akcji gen. Chena, „trzydziesty siódmy fortel”

I

Andriej otworzył oczy – śniła mu się Moskwa i pozostawiona w niej Irina. Nie wiadomo czy bardziej dziewczyna od przypadku do przypadku, czy już kandydatka na narzeczoną. W każdym razie sen był miły. W odróżnieniu od przebudzenia w namiocie. Rozsuwając zamek błyskawiczny śpiwora, poczuł coś w rodzaju lekkiego trzęsienia ziemi. „O, zaczynają już próby sejsmiczne”, pomyślał.

Siedział tu już od miesiąca. Tu czyli w Mongolii, niedaleko miasteczka Ölgij. Był członkiem ekipy geologów rosyjskich, poszukujących  na prośbę władz tego kraju cennych minerałów, głównie metali nieżelaznych. Były szanse na ich znalezienie, choćby na zasadzie lustrzanego odbicia złóż podobnych do tych w Oskemenie, na pobliskim wschodzie Kazachstanu. Miejsce, w którym się znajdowali, było niezwykle interesujące pod względem geopolitycznym. Przebywali wśród wzgórz Sajanów, pasma górskiego na zachodzie Mongolii, bliżej Cheeszef i Tsengel niż wspomnianego Ölgij. Z ich bazy widać było Chüjten orgil, wierzchołek górski Chin na granicy z Mongolią. Andriej miał nieodparte wrażenie, że są stamtąd śledzeni, ale w sumie niewiele go to obchodziło. Nie wykonywali przecież żadnej tajnej misji. Dalej na zachód była już matuszka Rosja i region kosz-agacki, gdzie przy granicy z Chinami, w dorzeczu rzek Argun i Katuń, stacjonowała, ot tak, na wszelki wypadek, jednostka Specnazu. Było to w tym trudnym, górzystym terenie konieczne dla ewentualnego wsparcia szczupłych oddziałów wojsk pogranicza. Jeszcze dalej na zachód leżał Kazachstan, a konkretnie jego obwód Katonkaragay, z ośrodkiem przemysłowym Oskemen. Znajdowali się więc blisko podobnego gardzieli przesmyku, dzielącego, a zarazem łączącego cztery państwa: Mongolię, Rosję, Chiny i Kazachstan.

Andriej przeciągnął się, aż zatrzeszczały kości, podniósł na całą swą, prawie dwumetrowa wysokość i tradycyjnie wyrżnął głową w drążek podtrzymujący dach namiotu. Zdegustowany, doszedł do wniosku, że tym razem zrezygnuje z porannej gimnastyki. Zresztą musiał się pośpieszyć, bo koledzy, co było słychać i czuć, wzięli się już do roboty. Wyszedł na zewnątrz. Słońce też już wyszło zza wzgórz i solidnie operowało. W tych okolicach lata, podobnie jak i zimy, były intensywne i gwałtowne. Przeszedł koło ich mongolskiego przewodnika i kucharza zarazem, muzułmanina kazachskiego pochodzenia, skinąwszy mu na powitanie:
– Witaj, Asyłbek. Widzę, że będziemy mieli jagnięcinę na obiad – skomentował.
Kucharz właśnie podrzynał gardło owcy, wykrwawiając ją przed uśmierceniem i poćwiartowaniem. Andriej nie znosił tych praktyk, ale cóż, jeść trzeba, a członkowie grupy eksploracyjnej nie mieli czasu pichcić sobie pożywienia. Zresztą nie tylko jego otrząsało na widok takiego sposobu zabijania zwierząt. Gdy w rejony działań ich zwiadu geologicznego zapuszczali się na swych reniferach Tuwińcy z gór ałtajskich, z rejonu jeziora Chubsuguł na północnym pograniczu Mongolii z Rosją, też patrzyli na to z dezaprobatą zmieszaną z pogardą. Podobnie jak ich pobratymcy z tuwińskiego plemienia Sojotów, żyjącego w paśmie górskim Sajanów. Wielu spośród nich było wyznawcami szamanizmu. A ta tradycja zakazuje podrzynania gardeł zwierzętom czy też ablucji w bieżącej wodzie. Akurat tego, co czynił z owcami Asyłbek i geolodzy, myjący się w przepływającym obok ich obozu strumieniu.

Wprawdzie w kontekście innych mongolskich wyznań – buddyzmu typu tybetańskiego, czyli lamaizmu, czy islamu, szamanizm był religią szczątkową, ale niemniej istniejącą i żywą. Przyroda, zdaniem szamanistów, jest „przesiąknięta” duchami. Asyłbek i geolodzy byli w oczach Sojotów świętokradcami – obrażali duchy zwierząt i strumienia. Co więcej, jeśli coś odkryją, spowodują jeszcze większe rany Matki Ziemi, niszcząc wiele duchów natury.

Dlatego miejscowi szamaniści uważali, że działania ekipy geologicznej nie mogą jej ujść bezkarnie.

10% RABATU
Bądź zawsze dobrze poinformowany o nowych produktach oraz specjalnych promocjach tylko dla odbiorców Newslettera.

Zapisz się na nasz newsletter i odbierz powitalny prezent: -10% rabatu na pierwsze zamówienie książkowe.
Kod zniżkowy ważny będzie przez 7 dni.
Otrzymasz go tylko wtedy, gdy zapiszesz się przez ten formularz!
    ZAPISZ SIĘ
    Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez Fundację Oratio Recta powyższych danych do wysyłki newsletterów zawierających informacje o nowych numerach czasopisma, książkach wydanych przez fundację oraz o innych prowadzonych przez nas działaniach.
    ×

    Podgląd e-maila :

    Jeśli nadal zastawiasz się co mi kupić na prezent, nie musisz już szukać!

    KUP TERAZ

    Ustawienia wiadomości