Sklep

  • UDOSTĘPNIJ:

Zakłamana historia powstania II Kto odpowiada za śmierć 200 tys. cywilów – wydanie poszerzone

Kto odpowiada za śmierć 200 tys. cywilów

200 tysięcy ofiar i ruiny miasta upominają się o prawdę

Artykuły znanych autorów i nieznane dokumenty pokazujące tragedię powstania warszawskiego. Błędy polityków i wojskowych. Straszne skutki, o których się nie mówi, za to sprawcom tej tragedii buduje się pomniki. Fałszywa polityka ciągle wygrywa z prawdą.

70,00 

Na stanie

Szczegółowe informacje o produkcie

Nazwa producenta: Fundacja Oratio Recta

Adres producenta: ul. Inżynierska 3 lok. 7, 03-410 Warszawa

Adres e-mail producenta: sklep@tygodnikprzeglad.pl

Kup dla mnie

SKU: POWSTANIE POSZERZONE 2

Opis

Wybuch powstania był dla mieszkańców Warszawy zaskoczeniem, mimo to przyjęli go z entuzjazmem. Umęczeni kilkuletnią okupacją, egzystujący w warunkach wojennego terroru, w poniżeniu, ciągłym strachu i niedostatku wszystkiego, dostrzegli w powstańczym zrywie szansę na uwolnienie się od koszmaru. Czy uwierzyli w możliwość pokonania niemieckiej armii przez garstkę ledwo uzbrojonych, działających bez planu i przygotowania dwudziestolatków? I to w jeden tydzień, bo takie przyjęto założenie.

Im większe początkowo nadzieje, tym bardziej bolesne okazało się rozczarowanie wielkim zrywem, który nie tylko nie przyniósł wyzwolenia, ale rozpoczął najtragiczniejszy w dziejach rozdział zagłady miasta i gehenny mieszkańców. W czasie 63 dni powstania ginęło ich codziennie kilka tysięcy – w wyniku nalotów, bombardowań, łapanek i ulicznych egzekucji, a także pogarszających się z dnia na dzień warunków higienicznych i szerzących się chorób.

„Warszawa w przeważającej części stoi w płomieniach. Palenie domów jest najpewniejszym środkiem zlikwidowania powstańczych kryjówek. (…) W milionowym mieście panuje nędza nie do opisania. Po stłumieniu lub upadku powstania Warszawie przypadnie w udziale zasłużona kara całkowitego zniszczenia” – pisał w meldunku do Berlina już 5 sierpnia 1944 r. gubernator Hans Frank.

Kierujący powstaniem, choć w pełni świadomi klęski, nie zdecydowali się go przerwać, by ocalić ludzi i miasto. Ile było w tym desperacji, a ile politycznej kalkulacji? Serię rozmów z dowódcami AK, a także z przedstawicielami rządu polskiego na uchodźstwie przeprowadził już po wojnie prof. Janusz Zawodny.

Publikujemy je obok relacji naocznych świadków tragicznych zdarzeń – nacechowanych niewyobrażalnym okrucieństwem ze strony okupantów i nie mniejszą bezwzględnością powstańczych przywódców, którzy wobec braku broni zachęcali żołnierzy, by bili się dalej, „sięgając po siekiery i kilofy” lub „stawiając kosy na sztorc”.

Osobny obszerny rozdział tej książki poświęcony został żołnierzom lewicowych formacji zbrojnych, szczególnie Armii Ludowej, których udział w powstaniu warszawskim nader często jest pomijany, chociaż walczyło ich tam ponad 1,8 tys., a ponad 850 oddało życie.

Informacje dodatkowe

Waga 0,702 kg
Autor

Józef Stępień, Paweł Dybicz

Okładka

miękka

Rok wydania

2024

ISBN 978-83-67220-27-9
Oprawa miękka
Liczba stron
472
Format 170×240 mm
Waga
702 g.
Data wydania Warszawa 2024
Autor pod redakcją Pawła Dybicza i Józefa Stępnia
Wydawca Fundacja ORATIO RECTA

Spis treści
Rozdział I
Ludność cywilna w powstaniu
Zakładnicy polityków ………………………………………………………………………….6
Zapomniane ofiary …………………………………………………………………………….12
Piszczyk w „Kanale” …………………………………………………………………………..25
Dzieciństwo wśród śmierci ………………………………………………………………..34
Raport kpt. Eugeniusza Czarnowskiego, dla KG AK nt. sytuacji
ludności Warszawy w powstaniu, 8 sierpnia 1944 r. ………………………42
Notatka niemieckiego Referatu Kontrwywiadu Sztabu 9 Armii,
12 sierpnia 1944 r. ………………………………………………………………………..48
Meldunek placówki informacyjno-radiowej BIP KG AK o narastaniu
uchodźstwa i pogarszaniu się warunków bytowania ludności
cywilnej w powstańczej Warszawie, 17 sierpnia 1944 r. …………………50
Meldunek PSW Jerzewskiego do BIP KG AK o pladze pijaństwa wśród
ludności cywilnej i kumoterstwie komendantów
domowych, 22 sierpnia 1944 r. ……………………………………………………..53
Meldunek PSW „Śniadego” do BIP KG AK informujący o nastrojach
społecznych w rejonie Śródmieścia, 20 sierpnia 1944 r. ………………..55
Meldunek Szefa Kontrwywiadu „Hipolita” do Szefa Wywiadu KG AK
informujący o nastrojach politycznych i społecznych w Warszawie,
24 sierpnia 1944 r. ………………………………………………………………………..57
Pismo St. Boguckiej do dowódcy Grupy „Północ” o postawach
ludności cywilnej Starego Miasta, 19 sierpnia 1944 r. ……………………60
Artykuł „Robotnika” o zachowaniu części warszawiaków,
21 sierpnia 1944 r. ………………………………………………………………………..61
Meldunek PSW „Śniadego” do BIP KG AK w sprawie napięć między
żołnierzami a ludnością cywilną, 22 sierpnia 1944 r. …………………….63
Meldunek BIP KG AK o trudnościach kwaterunkowych i nastrojach
wśród ludności Rejonu III Śródmieście Północ, 28 sierpnia 1944 r. 65
Notatka o pogarszających się nastrojach i położeniu ludności
na terenie rejonu Warszawa-Południe, 29 sierpnia 1944 r. …………….66
Meldunek Oddziału Informacyjno-Wywiadowczego Komendy
Okręgu Warszawskiego AK o nastrojach ludności w Śródmieściu,
12 września 1944 r., godz. 12. ……………………………………………………….69
Sprawozdanie sytuacyjne Wydziału Bezpieczeństwa Okręgowej
Delegatury Rządu na m. st. Warszawę o nastrojach ludności
i stanie zaopatrzenia w żywność, 25 września 1944 r. ……………………70
Wspomnienia Anieli Trembińskiej o losach ludności w rejonie
ulicy Okrąg-Wilanowska ………………………………………………………………72
Zeznania Stanisławy Mączki przed Warszawską Komisją
Badania Zbrodni Niemieckich o zbrodniach popełnionych
przez hitlerowców przy ulicy Targowej 1 kwietnia 1946 r ……………..82
Julianna Wilak-Niewiedziałowa („Julia Kaliwska”).
Wspomnienie o pobycie w bunkrze przy ulicy Siennej …………………86
Rozdział II
Jak traktować Sowietów
Stalin a powstanie warszawskie …………………………………………………………90
Obietnice marszałków ……………………………………………………………………….99
Informacja NW na temat rozmowy premiera Sikorskiego
z Churchillem i pytań do Kraju w sprawie stosunku do Sowietów,
23 lutego 6 marca 1944 r. …………………………………………………………….105
Rozkaz szefa Sztabu NW w sprawie stosunku do Armii Czerwonej …108
Rozkaz Bora Komorowskiego „w zakresie stosunku do Sowietów”,
12 lipca 1944 r. ……………………………………………………………………………111
Depesza zastępcy Delegata RP Adama Bienia do premiera Rządu RP
o niemieckich propozycjach podjęcia walki z sowietami,
22 sierpnia 1944 r. ………………………………………………………………………114
Wskazówki Naczelnego Wodza dla Dowódców AK do prowadzenia
rozmów z Armią Czerwoną, 13 września 1944 r. …………………………115
Niemiecka ulotka „Dlaczego Stalin nie pomaga?”, mająca tłumaczyć
wstrzymanie działań przez Armię Czerwoną i politykę Stalina
wobec Polaków, 12 sierpnia 1944 r. ……………………………………………..121
Pismo kpt. Kaługina do komendanta Okręgu Warszawskiego AK,
wyjaśniające brak pomocy Armii Czerwonej dla powstania,
24 sierpnia 1944 r. ………………………………………………………………………122
Depesza delegata Rządu, KG AK do Naczelnego Wodza w sprawie
aresztowania przez Armię Czerwoną żołnierzy AK i instrukcje za
chowania się wobec Sowietów w Warszawie, 21 sierpnia 1944 r. …124
Rozdział III
Lewica w powstaniu. Desant kościuszkowców
Masakra żołnierzy Berlinga ……………………………………………………………..126
W stronę Warszawy …………………………………………………………………………134
Na Pradze zwyciężył rozum …………………………………………………………….141
Zasłużyli na szacunek ……………………………………………………………………..147
Należy im się taka sama pamięć ………………………………………………………153
Wspomnienia z powstania ………………………………………………………………157
Wspomnienia Janiny Balcerzak („Ewa”), lat 20, żołnierki AL i WP ….164
Relacja Heleny Plotnickiej o działalności PPR i AL w czasach powstania,
18 listopada 1963 r. ……………………………………………………………………..170
Informacja BIP o działalności w powstaniu AL i PAL,
23 sierpnia 1944 r. ………………………………………………………………………173
Ocena stosunku ruchu komunistycznego do AK i jej wizji
powstania, dokonana przez BIP KG AK, 23 sierpnia 1944 r. ……….176
Depesza Krajowej Rady Ministrów do premiera po ofensywie
propagandowej komunistów w powstaniu i braku pomocy dla AK,
1 sierpnia 1944 r. ………………………………………………………………………..178
Rozdział IV
Wyrok na miasto
Kto wydał wyrok na miasto ……………………………………………………………..180
Nie tylko głupota, ale zbrodnia ……………………………………………………….202
Wielka narodowa tragedia ………………………………………………………………215
Sąd nad dowódcami powstania ……………………………………………………….229
Pomnik Małego Powstańca fałszuje historię …………………………………….239
Sprawozdanie z wizyty w Moskwie premiera rządu w sprawie powstania,
przesłane do Delegata Rządu RP i KG AK, 18 sierpnia 1944 r. …….242
Kompromis ze Stalinem? …………………………………………………………………248
Zakłamana historia powstania
Największe nieszczęście i wyraźna zbrodnia ……………………………………255
Drugiego „cudu nad Wisłą” nie było ……………………………………………….263
Powstanie – rozdział wciąż otwarty …………………………………………………270
Rozdział V
Oceny powstania
Wstęp ……………………………………………………………………………………………..276
Materiał do gawędy żołnierskiej stanowiącej bilans
Powstania Warszawskiego …………………………………………………………..290
Okulicki Leopold. Bitwa o Warszawę ………………………………………………295
1944 grudzień. Uwagi do broszury komendanta AK „Niedźwiadka”
[Bitwa o Warszawę, 1.VIII-2.X.1944 r.] ……………………………………….302
1.XII.1944. Uwagi do Bitwy o Warszawę (autor „Bronek”,
szef pododdziału „W” VI Oddziału) ……………………………………………304
1945 Styczeń, Bitwa o Warszawę (1 VIII–2 X 1944 r.) ……………………..309
PODAJ DALEJ! Powstanie Warszawskie (ulotka) ……………………………360
Informacja oficera łącznikowego przy KG mjr. „Gromskiego”
dla „Sędziego”, 22 VIII 1944 r. …………………………………………………….366
Protokół zebrania PKWN z dnia 15 września 1944 r. ………………………368
Wytyczne pracy propagandowej na miesiąc listopad
i grudzień 1944 r. ………………………………………………………………………..373
Wspomnienia szefa BIP KG Jana Rzepeckiego ………………………………..378
List do Dyrektora Departamentu Informacji i Prasy w sprawie
podawania przyczyny upadku powstania, październik 1944 r. …….400
Wytyczne Okulickiego „Niedźwiadka” w sprawie działań zimą
1944/1945, 26 października 1944 r. ……………………………………………..403
Wiesław Krzywicki. Kamienie na szaniec? ………………………………………408
Przepracować pamięć ……………………………………………………………………..415
Zniszczyć Kraków …………………………………………………………………………..423
Relacja i oświadczenie gen. Stanisława Kopańskiego
nt. powstania warszawskiego ………………………………………………………425
Wywiad z gen. Marianem Kukielem nt. planu „Burza”,
wiosna 1965 r. ……………………………………………………………………………433
Depesza Premiera do Delegata Rządu RP na kraj
w sprawie ogłoszenia powstania ………………………………………………….438
Protokół posiedzenia Rady Ministrów Rzeczpospolitej Polskiej
w dniu 25 lipca 1944 r. ………………………………………………………………..439
Protokół posiedzenia Rady Ministrów Rzeczpospolitej Polskiej
w dniu 28 lipca 1944 r. ………………………………………………………………..440
Zapisy rozmów prof. Janusza Zawodnego
z premierem Stanisławem Mikołajczykiem ………………………………..441
Rozmowa prof. Janusza Zawodnego
z dyrektorem Adamem Romerem ……………………………………………….447
Raport J. Olszewskiego ……………………………………………………………………450
Rozmowa prof. Janusza Zawodnego
z generałem Borem-Komorowskim …………………………………………….452
Rozmowa prof. Janusza Zawodnego
z generałem Władysławem Andersem ………………………………………..456
Wykaz skrótów ………………………………………………………………………………..461

Kilkakrotnie w nocy ze zgrzytem otwierały się żelazne drzwi i z latarką w ręce wchodził gestapowiec. Przejeżdżał światłem wolno po twarzach zrywających się z podłogi jeńców i z uśmiechem kiwał ręką:

Komm.

Kto wyszedł, już nie wracał. (…) Po dwóch takich okropnych nocach wyprowadzili nas trzy z celi przed oblicze owego gestapowca z latarką. Z każdą oddzielnie przeprowadził wywiad. Siedziało ich dwóch w pokoju. Ten drugi to tłumacz. Gestapowiec był bardzo uprzejmy, podał mi krzesło i zadał takie pytania:

Gdzie pani mieszka, gdzie pani pracuje, czy należy pani do AK, skąd się pani znalazła na Czerniakowie ?

Odpowiedziałam (umówiłyśmy się mówić jednakowo), że kiedy wybuchło powstanie, pracowałam jeszcze w ZUS i nie mogłam się już dostać do domu na Żoliborz. Do AK nie należę, ale ponieważ ukończyłam kurs sanitarny (tu pokazałam niemiecki dokument) musiałam się zająć opatrywaniem rannych, gdyż inaczej powstańcy nie chcieli żywić.

Czy byli ranni cywile? – pytał dalej.

Tak.

A ranni Niemcy byli?

Tak.

Doskoczył do mnie z krzykiem!

Coście robili z rannymi Niemcami?

Mimo woli poderwałam się z krzesła.

My rannych nie dobijamy – patrzyłam mu prosto w oczy. Każdy ranny, swój czy wróg, to człowiek bezbronny, któremu należy dać pomoc.

Przez chwilę patrzyliśmy na siebie bez słowa. Usiadł za stołem. I znowu zaczął:

Co mówiła ludność cywilna na powstanie?

Nie miałam czasu na żadne rozmowy – odpowiedziałam.

Z ironicznym uśmiechem na obleśnej twarzy zapytał:

No, a co teraz mówi ludność cywilna na powstanie?

Po chwilowym namyśle odpowiedziałam:

Wojna jeszcze nie skończona, może nas tu wszystkich i pana, i mnie spotkać śmierć, ale jeżeli pan ocaleje i wróci do swego rodzinnego miasta i zamiast miasta zastanie pan gruzy, a pod gruzami rodzinę, to nie wiem, czy będzie się pan bardzo cieszył.

Nagle gestapowiec wstał i podszedł do mnie. Odruchowo poderwałam się z krzesła. Wyciągnął do mnie rękę i dwa razy powtórzył:

O ja, się haben Recht.

Chwilę trwało milczenie.

Sie sind frei – powiedział.

Wolna wówczas znaczyło, że bez eskorty z karabinem wróciłam do celi.

Łaskawie pozwolił mi poczekać na korytarzu na dwie następne.  Po mnie była „Henryka”.

Po pytaniach tyczących miejsca zamieszkania i pracy, przynależności do AK, zwrócił się do niej przez tłumacza:

Dlaczego zrobiliście powstanie?

Bo każdy człowiek w życiu najbardziej ceni wolność – odpowiedziała.

I co żeście myśleli?

Że pobijemy Niemców.

Zamarłam pod drzwiami ze strachu, co teraz będzie. Obaj Niemcy wybuchnęli śmiechem.

So! Aber sie ist dumm, mein Gott, wie dumm! Wir besiegt!

Szalony śmiech dolatywał do mnie przez drzwi. A potem gestapowiec powiedział do tłumacza:

Ona jest tak głupia, że na nią szkoda kuli.

Przesłuchiwana z kolei „Tessa” wypowiedziała silnym głosem słowa:

Lepiej zginąć niż być niewolnikiem!

Po tym dziwnym przesłuchaniu zamknęli nas znowu w tej samej celi. (…)

W parę godzin potem przetransportowali nas do zatłoczonego ludźmi kościoła Św. Wojciecha. (…) W kościele Niemcy wyławiali jeszcze sanitariuszki AK, obiecując lepsze traktowanie niż ludności cywilnej, w przypadku dobrowolnego zgłoszenia się.

Zgłosiło się trzynaście. Boże! Co za naiwność. Wszystkie zostały rozstrzelane na kościelnym podwórzu.

Po dwu koszmarnych dniach Niemcy załadowali wszystkich do bydlęcych wagonów i 27 września wywieźli nas do obozu w Pruszkowie.

*

(…) Na Pradze nie zdobyto żadnego z 50 wyznaczonych celów, ale na szczęście dowódca VI Obwodu, ppłk Antoni Żurowski, rozkazał swoim chłopcom zawiesić broń na kołku i wracać do domu. Tą decyzją uratował od zagłady całą dzielnicę. (…)

Nienaruszona przez Niemców Praga doczekała się wyzwolenia 15 września. To była euforia. Kiedy pierwszy polski czołg stanął na rogu Stalowej i Środkowej, ludzie szaleli ze szczęścia. Grupka żołnierzy siedząca na T-34 znalazła się w rękach mieszkańców okolicznych domów. Kobiety całowały kościuszkowców w usta, policzki i po rękach. Nawet mężczyźni płakali.

Myślałem, że wolne jest całe miasto i w te pędy pobiegłem w stronę Wisły. Chciałem dostać się na Starówkę, zobaczyć, co z Dziadkiem (Kazimierzem Lisieckim, inicjatorem powstania Towarzystwa Przyjaciół Dzieci Ulicy) i Ogniskiem na Długiej. Ale stanąłem jak wryty – przęsła mostu Kierbedzia leżały w wodzie, a za Wisłą trwały walki.

Stare Miasto zobaczyłem z bliska dopiero 17 stycznia 1945 r. Byłem jednym z pierwszych, którzy skoro świt przeszli po zamarzniętej Wiśle na lewy brzeg. Trzymałem się blisko powalonych przęseł i omijałem przeręble.

Ognisko było jedną kupą gruzów, a plac zabaw pokrywały groby. Wszędzie panowała przerażająca cisza, a smród rozpadających się ciał był nie do zniesienia. Pierwszą żywą duszę zobaczyłem na Miodowej – radziecki saper pisał na kawałku muru: Min niet. Jakoś nie mogę wymazać tego obrazka z pamięci, chociaż wiem, że jest teraz „głęboko niesłuszny”.

Na powstanie zacząłem patrzeć krytycznie, kiedy dorosłem i zgromadziłem dokumenty na ten temat: wywiady, artykuły, felietony i książki. Uczestniczyłem w dyskusjach.

Z pewnością zgubiła nas obłąkańcza teoria dwóch wrogów, co potwierdził m.in. Paweł Jasienica, historyk, który niespecjalnie przepadał za Polską w ludowym wydaniu. Napisał: „Powstanie warszawskie było wymierzone militarnie przeciwko Niemcom, politycznie przeciwko Sowietom, demonstracyjnie przeciwko Anglosasom, a faktycznie – przeciwko Polsce”.

Surowo brzmi opinia brytyjskiego historyka Normana Daviesa: „Nieszczęście Polaków polegało na tym, że byli znienawidzeni i przez Rosjan, i przez Niemców, a zmaganiom Armii Krajowej przyglądała się obojętnie większość zachodnich aliantów”.

Nie mam krztyny szacunku dla szaleńców, którzy parli do zwarcia z Niemcami. Gen. Okulicki pokrzykiwał: „Mury będą się walić, krew poleje się strumieniami, aż opinia światowa wymusi na aliantach zmianę decyzji z Teheranu”. Z kolei Bór-Komorowski cieszył się z braku pomocy ze strony Rosjan: „To dobrze, dadzą światu dowód swojej perfidii”. Obaj ci panowie traktowali swoich żołnierzy instrumentalnie. Tych, dla których zabrakło broni, zachęcali, by „zdobywali ją na wrogu”, „sięgnęli po siekiery i kilofy”, „stawiali kosy na sztorc”. Innych oszukiwali. Andrzej Łapicki wspominał: „Kiedy spytałem dowódcę, czy otrzymamy pomoc od Sowietów, wzruszył ramionami: A po co? Wszystko jest z Niemcami dogadane, szybko się poddadzą”.

Najtrafniejszą puentą są słowa gen. Władysława Andersa: Jestem na kolanach przed walczącą Warszawą. Ale skutki powstania są fatalne: zniszczono inteligencję, zginął kwiat polskiej młodzieży. To była ZBRODNIA. Dowódcy AK powinni stanąć przed sądem wojennym”.

Gdyby nie powstanie, dzisiejszą Polską rządziliby mądrzejsi.

*

Ludność cywilna naszego terenu wykazuje nadal dużo ofiarności, lecz początkowy entuzjazm stopniowo zanika, głównie pod wpływem zmęczenia i poczucia bezradności. Głosy defetystyczne są jeszcze odosobnione i nieliczne, lecz słabnięcie odporności nerwowej staje się dosyć powszechne. Spotykamy oficerów AK, którzy tracą wiarę w powodzenie powstania, głośno obwiniają dowództwo za jego przedwczesny wybuch.

Większość jednak jest dobrej myśli i ofiarnie spełnia swoje obowiązki.

Najwięcej malkontentów spotyka się w „sztabach”, natomiast w liniowych oddziałach na ogół nastrój dobry i nadal bardzo bojowy. Główny temat utyskiwań oficerów i żołnierzy, to brak broni. Zwłaszcza nadal drażni ich dosyć dobre uzbrojenie „wart” i „sztabów”. Najgorsze nastroje obserwuje się u tej ludności, która jest zagrożona pożarami. Ewakuowani i już spaleni przyjmują z rezygnacją swój los i przestają głośno reagować. Poza tym nastroje zależne są w wysokim stopniu od oddziaływania lokalnych propagatorów. Silna i zrównoważona jednostka utrzymuje „ducha” nieraz w całym bloku domów. Stosunek do Krajowej Rady Ministrów nie znajduje jeszcze określonego wyrazu w wypowiedziach społeczeństwa.

Obserwuje się jednak pewne lekceważenie władz cywilnych i sarkanie na zbyt liczne „władze”, wzajemnie sobie przeszkadzające. Społeczeństwo chętniej słucha wojska i pragnęłoby widzieć całość dyspozycji w jego ręku.

Do Rządu w Londynie społeczeństwo odnosi się z żalem, głównie z powodu braku efektów zapowiadanej pomocy. W wielu środowiskach mówi się o małej zaradności rządu, nieprzygotowaniu należycie powstania, krytykuje się „tkliwe” przemówienia i płaczliwy ton naszej propagandy.

Zwłaszcza zakończenie audycji londyńskich przez chorał „Z dymem pożarów” zaczyna społeczeństwu działać na nerwy.

W stosunku do Rosji postawa jest zmienna, w zależności od wiadomości z pola walki. Przeważa jednak rozgoryczenie i niechęć, połączone z pragnieniem uzyskania jak najrychlej z jej strony pomocy. Są dosyć liczne głosy żądające podjęcia rozmów z Rosją bezpośrednio z Warszawy, bez oglądania się na Londyn.

Powstanie warszawskie – wyrok na ludzi i miasto

Anna Leszkowska

 

Pod redakcją Pawła Dębicza i Józefa Stępnia Fundacja Oratio Recta wydała dwutomowe dzieło dotyczące powstania warszawskiego – Zakłamana historia powstania.

Na tle ogromnej literatury tematu wydanie to – będące poszerzeniem wcześniejszego, sprzed 10 lat – ma nieco inaczej rozłożone akcenty dokumentacyjne i publicystyczne, czego najlepszym wyrazem jest przejmujące motto – wiersz uczestniczki powstania, Anny Świrszczyńskiej:

Niech liczą trupy

Ci, co wydali pierwszy rozkaz do walki
niech policzą teraz nasze trupy.
Niech pójdą przez ulice
których nie ma
przez miasto
którego nie ma
niech liczą przez tygodnie przez miesiące
niech liczą aż do śmierci
nasze trupy.

Od prawie 80 lat w publicznych dyskusjach dotyczących powstania wątek tragedii ludności miasta był ledwie zauważany. Krytyczna ocena powstania obecna była gównie w prywatnych rozmowach tych, którzy stracili w powstaniu cały dorobek życia, nie mówiąc o utracie bliskich. Ofiary tego bezsensownego powstania, (przez wielu przeklętego), którym udało się przeżyć i wrócić po wojnie na gruzy swoich domów spotykały się co roku wieczorem na Powązkach przy zbiorowych mogiłach w przededniu rocznicy wybuchu powstania. Bez polityków i manifestacji politycznych – przy świetle lampek i w ciszy. Politycy zajęci byli (i nadal są) zaciemnianiem skutków i skali (ok. 150-200 tys. mieszkańców Warszawy straciło życie) ludobójstwa ludności cywilnej Warszawy oraz wywyższaniem mitu powstańczego, choć cena tego irracjonalnego zrywu była przerażająco wysoka – w pierwszych dwóch dniach powstania Niemcy i Ukraińcy zamordowali tylko na Woli ok. 30 tys. cywili (w sumie – ok. 65 tys.).
Rzeź Woli przeprowadzono planowo, na skalę masową – pokazują to bardzo liczne tablice upamiętniające miejsca egzekucji (500 – 1000 – 5000 osób) na ulicach: Wolskiej, Płockiej, Górczewskiej. Ludobójstwo na Woli upamiętniono dopiero w 2004 roku skromnym pomnikiem oraz w Izbie Pamięci przy Cmentarzu Powstańców Warszawy, gdzie postawiono mur z 93 tysiącami tabliczek, z których ok. 62 tys. zawiera nazwiska zidentyfikowanych ofiar.

O przebiegu tego (de facto nieukaranego!) ludobójstwa nie ma zbyt wielu dokumentów – co i nie dziwi, skoro sprawcy wymordowali prawie wszystkich mieszkańców dzielnicy. Skąpe przekazy od cudem ocalałych zostały jednak spisane i zachowane przez Stanisława Płoskiego, dyrektora (1945-1950) IPN przy Prezydium Rady Ministrów, a później – Instytutu Historii PAN. Te dokumenty stanowiące rozdział omawianej książki pokazują ogrom cierpienia bezbronnych i nie spodziewających się śmierci mieszkańców – można je porównać tylko z rzezią wołyńską.

W omawianej książce wspomnień osób, które przeżyły powstanie jest więcej – w obu tomach uzupełnione są ocenami dowódców powstania, rozkazami, meldunkami i raportami dotyczącymi sytuacji w mieście w sierpniu 1944, notatkami i sprawozdaniami sporządzanymi na potrzeby dowództwa, depeszami i ulotkami.

Jak podają redaktorzy obu tomów – nowe teksty (dotychczas niepublikowane) w stosunku do poprzedniego wydania Zakłamanej historii powstania stanowią połowę obecnej publikacji. Na 120 zamieszczonych prac składają się dwa rodzaje materiałów: teksty dziennikarskie i oryginalne dokumenty zgromadzone w archiwach krajowych oraz w Instytucie Sikorskiego w Londynie. Pokazują one sytuację przed powstaniem, w dniach powstania, skutki powstania dla miasta i jego mieszkańców oraz udział formacji lewicowej w powstaniu, w tym – desant kościuszkowców (w powstaniu walczyło pond 1,8 tys. członków AL., z których zginęło pond 850).
„Książka nie przedstawia zapisu zdarzeń 63 dni powstania- piszą redaktorzy. Jest to książka o ludziach, o gehennie ludności cywilnej i książka o zagładzie miasta – o zniszczonym doszczętnie centrum życia politycznego, społecznego i kulturalnego Polski, w którym zrównano z ziemią ponad 70% domów mieszkalnych i 90% zabytków […] Kierujący powstaniem, choć w pełni świadomi klęski, nie zdecydowali się go przerwać, aby ocalić ludzi i miasto. Ile było w tym desperacji, a ile politycznej kalkulacji ? – na to pytanie odpowie sobie każdy czytelnik tego niezwykle bogatego materiału historycznego, jaki zamieścili w książce jego redaktorzy.

 

“Sprawy Nauki”, 25.12.2024 r.

 

10% RABATU
Bądź zawsze dobrze poinformowany o nowych produktach oraz specjalnych promocjach tylko dla odbiorców Newslettera.

Zapisz się na nasz newsletter i odbierz powitalny prezent: -10% rabatu na pierwsze zamówienie książkowe.
Kod zniżkowy ważny będzie przez 7 dni.
Otrzymasz go tylko wtedy, gdy zapiszesz się przez ten formularz!
    ZAPISZ SIĘ
    Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez Fundację Oratio Recta powyższych danych do wysyłki newsletterów zawierających informacje o nowych numerach czasopisma, książkach wydanych przez fundację oraz o innych prowadzonych przez nas działaniach.
    ×

    Podgląd e-maila :

    Jeśli nadal zastawiasz się co mi kupić na prezent, nie musisz już szukać!

    KUP TERAZ

    Ustawienia wiadomości

    /* Omit closing PHP tag at the end of PHP files to avoid "headers already sent" issues. */