Jak to się stało? Ameryka po wyborach
Porozrywane Stany
Błyskotliwa analiza „amerykańskiej duszy” i politycznych wyborów
Amerykanie podczas historycznych wyborów – w których mieli okazję wybrać swoją pierwszą prezydentkę, do tego kolorową – postawili na tego, kogo wcześniej dobrze już poznali. Z całym jego dotychczasowym kompromitującym bagażem i przyszłą nieprzewidywalnością.
Eliza Sarnacka-Mahoney, komentując społeczne i polityczne zawiłości życia w USA, nie ukrywa sympatii i emocji. W tekstach towarzyszących tej zaskakującej kampanii prezydenckiej wskazuje na historyczne uwarunkowania, kreśli portrety kandydatów i ich wyborców, ujawnia kulisy partyjnych konwencji, śledzi wątek polonijny, poszukując odpowiedzi na istotne pytania: co przygotowało grunt pod zwycięstwo Donalda Trumpa i dlaczego to zasadniczo zmienia amerykańską politykę.
58,00 zł
Na stanie
Opis
Eliza Sarnacka-Mahoney – dziennikarka i pisarka związana z mediami w Polsce i w USA, obecnie publicystka nowojorskiego„Nowego Dziennika”, kanadyjskiej „Gazety” oraz korespondentka amerykańska „Dziennika Gazety Prawnej” i tygodnika „Przegląd”. Ekspertka ds. dwujęzycznego wychowania dzieci, współredagująca portal edukacyjno-kulturalny Dobra Szkoła Nowy Jork. Autorka książek publicystycznych, poetyckich i powieści. Jej ostatnią książką publicystyczną był Amerykański reset. Stany (jeszcze) Zjednoczone od podszewki (wydana w 2023 r.).
Gdy nie pisze i nie śledzi wiadomości, podróżuje, komponuje piosenki i jeździ na nartach.
Amerykanie podczas historycznych wyborów – w których mieli okazję wybrać swoją pierwszą prezydentkę, do tego kolorową – postawili na tego, kogo wcześniej dobrze już poznali. Z całym jego dotychczasowym kompromitującym bagażem i przyszłą nieprzewidywalnością.
Eliza Sarnacka-Mahoney, komentując społeczne i polityczne zawiłości życia w USA, nie ukrywa sympatii i emocji. W tekstach towarzyszących tej zaskakującej kampanii prezydenckiej wskazuje na historyczne uwarunkowania, kreśli portrety kandydatów i ich wyborców, ujawnia kulisy partyjnych konwencji, śledzi wątek polonijny, poszukując odpowiedzi na istotne pytania: co przygotowało grunt pod zwycięstwo Donalda Trumpa i dlaczego to zasadniczo zmienia amerykańską politykę.
W dniu wyborów nic jednak się nie kończy,a wiele dopiero zaczyna. Amerykę czeka mnóstwo wyborów, bo na brak kłopotów i bolączek nie narzeka. Autorka książki przygląda się szczególnie wnikliwie kryzysowi zdrowia psychicznego i kryzysowi męskości tak drastycznie ujawnionemu w wyborach, edukacji, na którą czyha religijna prawica, epidemii uzależnień, biedzie i bezdomności amerykańskiego seniora.
U podłoża tych i innych problemów leżą zadawnione podziały polityczne, ale i przeciwstawne siły kulturowe i ideologiczne, które targały Stanami od ich zarania, a obecnie wręcz je rozszarpują. Sarnacka-Mahoney wyjaśnia, dlaczego największym wrogiem Ameryki jest dziś ona sama i jakich potrzebuje rozwiązań, by się obronić.
Informacje dodatkowe
| Waga | 0,404 kg |
|---|---|
| Autor | Eliza Sarnacka-Mahoney |
| Okładka | miękka |
| Rok wydania | 2024 |
| ISBN | 978-83-67220-31-6 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron |
372 |
| Format | 145×205 mm |
| Waga | 404 g. |
| Data wydania | Warszawa 2024 |
| Autor | Eliza Sarnacka-Mahoney |
| Wydawca | Fundacja ORATIO RECTA |
Spis rzeczy
Słowo wstępne 9
Część I: Samotni, wściekli, poszarpani. Amerykanie i wybory 2024
Co się stało z amerykańską duszą? 17
Biała, wściekła prowincja 27
Mission possible. Od Bidena do Harris w trzy tygodnie 40
Kamala Harris w Białym Domu. Czy to się mogło udać? 60
Trumponomika. Polityka kija bejsbolowego 86
Podzwonne dla starej gwardii 95
Amerykańska demokracja w opałach 106
Polski głos w amerykańskich wyborach 117
Część II: Co gryzie młodych?
Make love, not work 131
Koszty opieki nad dzieckiem zjadają demografię 141
Kids are not OK 152
Mężczyzna w kryzysie 164
Część III: Co gryzie starych?
Bezdomność amerykańskiego boomera 177
Kosztowna beztroska 189
Część IV: Co gryzie wszystkich?
Stawka większa niż aborcja 201
Dekryminalizacja narkotyków. Trudna lekcja Oregonu 211
Producenci broni pod ostrzałem 220
Oligarchia miliarderów – ostatnie odliczanie 231
Dług studencki. Kto wreszcie posprząta? 243
Odszkodowania. Niekończąca się opowieść 253
Nietykalni niemoralni (korupcja w Sądzie Najwyższym) 262
Część V: Jak ugryźć imigrację?
Samotni i wykorzystywani. Jak Ameryka zarabia na eksploatacji nieletnich imigrantów 277
Nienawiść i pożądanie. Opowieść o imigrancie 289
Spór o granicę. Wygrywają politycy, tracą wszyscy inni 300
Część VI: Jak gryzą ekstremiści?
Politykę na nadejście Trumpa przygotował Clinton 315
Jak dumne chłopaki skompromitowały Trumpa 325
Mesjasz Trump i królestwo boże 335
Najważniejsi sojusznicy Trumpa 345
Na zakończenie – jak możemy i musimy się bronić? 359
Lista tekstów publicystycznych Autorki włączonych do książki 369
Odkąd piszę o Ameryce, a robię to już od ponad dwudziestu lat, za najważniejsze uważam szerokie konteksty historyczne i kulturowe, licząc na to, że czytelnicy zechcą poświęcić im czas i uwagę. Nie da się przecież zrozumieć sensu ani dynamiki dzisiejszych amerykańskich „walk”, ani społecznych, ani politycznych, bez powrotu do wydarzeń z przeszłości, które formowały jednocześnie amerykańską mentalność, normy obyczajowe i kanon uznawanych tu wartości. Nie da się też pojąć kuriozów i jawnych sprzeczności, które obecnie kształtują amerykańską rzeczywistość. Bo jak do tego doszło, że partia demokratyczna, jeszcze u progu XXI wieku żelazna baza klasy pracującej i do dziś najmocniej walcząca właśnie o jej interes, została przez tę klasę porzucona? Dlaczego główną siłą polityczną w Ameryce jest prowincja, mimo że ponad 85% Amerykanów mieszka dziś w metropoliach lub ich sąsiedztwie? Czy to prawda, że Polonia w USA zawsze głosowała i dziś też głosuje konserwatywnie? Wreszcie, dlaczego ataki dezinformacyjne są w Ameryce tak skuteczne, że zaczynają coraz bardziej wpływać na wyniki wyborów?
*
6 listopada 2024 roku był w Kolorado, gdzie mieszkam, zimny i mroczny. Nocą spadł pierwszy śnieg, a że zapowiadano dalsze opady, nad głową wisiało ciężkie, szare niebo, podczas gdy ulice zasnuwała równie szara mgła. Idealna aura do rozważań, co nas teraz czeka, jak napisała z samego rana znajoma, która w szoku, że wybory prezydenckie wygrał Trump, nie wysłała nawet dzieci do szkoły.
*
W roku 2024 wizja demokratów wyjątkowo w gust tych wyborców nie trafiła, bo demokraci nie tylko nie odzyskali klasy pracującej, na co bardzo liczyli, lecz jeszcze mocniej ją od siebie odsunęli. Dlaczego? No właśnie, statystyczny John i Mary pokazali im, jak bardzo nie lubią, gdy im się sterczy nad głową, instruując, jak mają myśleć, mówić i się zachowywać. Przypomnieli wszystkim zadzierającym nosa wykształciuchom z wielkich miast – popularne skojarzenie w odniesieniu do demokratów, którzy od jakiegoś czasu stali się „partią ludzi z dyplomami” – że codzienne rozmowy toczące się przy kuchennym stole milionów rodzin, zwłaszcza na prowincji, nie dotyczą ani sprawy zaimków dla osób niebinarnych, ani nawet szerszej kwestii walki o prawa mniejszości. Nie znaczy to, że statystyczni John i Mary o tych rzeczach nie myślą. Znaczy to tyle – i aż tyle – że na co dzień ważniejsze jest dla nich co innego. Poczucie mianowicie, że kraj, w którym żyją, wciąż spełnia złożoną im, jako jego mieszkańcom, obietnicę i jednocześnie ideowy fundament Ameryki, jaki znają: pochyla się nad ich ekonomicznymi aspiracjami i stwarza możliwości do ich realizacji. Amerykanie pozostają przede wszystkim społeczeństwem aspiracyjnym. Mimo wszystkich zmian, jakie się w ich kraju dokonały przez parę wieków, pozostaje on areną rywalizacji o status i zasoby między zapatrzonymi w siebie samotnymi wilkami.
*
Amerykanie podczas historycznych wyborów – w których mieli okazję wybrać Kamalę Harris, swoją pierwszą prezydentkę, do tego kolorową – postawili na Donalda Trumpa. 47 prezydentem USA został więc patologiczny kłamca, bezwstydny oszust i skazany przestępca. Człowiek pozbawiony empatii i bez wyrzutów sumienia, bo do tego potrzeba świadomości społecznej, której też nie posiada w nadmiarze. Jako polityk nie ma szacunku ani dla praw, ani dla Konstytucji, a jego rząd wypełnią podobni mu, skorumpowani moralnie oportuniści i pochlebcy, bo mamy wystarczająco wiele dowodów, że najchętniej otacza się takimi ludźmi. Do tego chce rządzić niepodzielnie i bezkarnie, i choć wydaje się to nieprawdopodobne w kraju takim jak Ameryka, nie można definitywnie stwierdzić, że nie ma na to szans. Politycznie i ideologicznie zmotywowani sędziowie, którymi za swojej pierwszej kadencji obsadził sądy – w tym Sąd Najwyższy – już mu to ułatwili, a wszystko dopiero przed nami.
Ci, którzy nie oddali na niego swoich głosów, patrzą na wyniki wyborów z dodatkową grozą. Od początku amerykańskiej państwowości urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych był symbolem najwyższej nobilitacji, a sam prezydent z miejsca stawał się bohaterem narodowym i wzorem stawianym do naśladowania dzieciom. Urząd prezydenta został więc sponiewierany tym bardziej, że Amerykanie wynieśli Trumpa do władzy już po raz drugi, nie przejmując się jego skandalami i przestępstwami, a nawet tym, że współpracował ze spiskowcami, którzy 6 stycznia 2021 roku podjęli próbę zamachu na demokratycznie wybrane władze. Trudno zresztą uwierzyć, że ci, którzy Trumpa poparli, stawiają go swoim dzieciom za wzór cnót i zalet do naśladowania, a jeśli to czynią, strach myśleć, co to oznacza dla przyszłości amerykańskiego społeczeństwa.
Ze względu na zasady amerykańskiego systemu wyborczego, ale też specyficzne atrybuty amerykańskiej kultury i historii, Ameryka od zarania swego istnienia była targana – co staram się opisać w pierwszych rozdziałach tej książki – przez przeciwstawne siły, które od jakiegoś już czasu rozszarpują ją jednak na zupełnie oddzielne kawałki w sposób zatrważająco podobny do tego, jaki miał miejsce w przeddzień wojny secesyjnej, w okresie zwanym Antebellum South. W roku 2024 skala tego procesu osiągnęła nowe rozmiary, a jedynym beneficjentem wewnętrznej wojny Ameryki stali się adwersarze demokracji, którzy dołożyli starań, by zadawane przez nich rany były jeszcze głębsze i boleśniejsze. Nic przecież bardziej nie osłabia przeciwnika niż jego własny ból doznawany od środka.
Jak to się stało?
Anna Leszkowska
Fundacja Oratio Recta wydała książkę Elizy Sarnacka-Mahoney pt. Jak to się stało? Ameryka po wyborach.
Autorka – dziennikarka i pisarka związana z mediami w Polsce i w USA – komentując społeczne i polityczne zawiłości życia w USA, nie ukrywa swoich politycznych sympatii i emocji. W tekstach dotyczących ostatniej kampanii prezydenckiej w USA kreśli portrety kandydatów i ich wyborców, ujawnia kulisy partyjnych konwencji, śledzi wątek polonijny, poszukując odpowiedzi na istotne pytania: co przygotowało grunt pod zwycięstwo Donalda Trumpa i dlaczego to zasadniczo zmienia amerykańską politykę.
Pokazując historyczne uwarunkowania opisywanych zdarzeń, dokonuje analizy „amerykańskiej duszy” i politycznych wyborów Amerykanów. Odpowiada też na pytanie, dlaczego Amerykanie, mając okazję wybrać nową osobę na prezydenta, postawili na tego, kogo już znali. Przygląda się kryzysowi zdrowia psychicznego i kryzysowi męskości tak drastycznie ujawnionemu w wyborach, kryzysowi edukacji, epidemii uzależnień, biedzie i bezdomności. Dowodzi, iż u podłoża tych i innych problemów leżą zadawnione podziały polityczne, ale i przeciwstawne siły kulturowe i ideologiczne, które targały USA od ich zarania, a obecnie wręcz je rozszarpują. Wyjaśnia, dlaczego największym wrogiem Ameryki jest dziś ona sama i jakich potrzebuje rozwiązań, by się obronić.
“Sprawy Nauki”, 26.12.2024 r.




