Dlaczego boli myślenie. Przestrogi i prognozy racjonalisty (eBook)
Elektroniczna wersja (eBook) w formatach ePUB, MOBI, PDF.
Inteligencja milczy w Polsce, bo zapomniała o swoim obowiązku nie tylko protestu, ale i twórczości opartej na wiedzy, tolerancji, tradycji rozumu i oświecenia.
KTT
29,90 zł
Na stanie
Opis
Krzysztof Teodor Toeplitz (1933–2010), absolwent historii sztuki na Uniwersytecie Warszawskim, intelektualista, aktywny i wyraziście obecny w polskim życiu kulturalnym i społecznym. Wypowiadał się głównie w krajowych czasopismach – jako krytyk filmowy, publicysta, utalentowany i świadomy kontynuator wielkiej tradycji polskiej felietonistyki.
Jego przenikliwe, błyskotliwe teksty, sygnowane najczęściej inicjałem KTT, w których od początku ujawniała się społeczna wrażliwość, odwaga w tropieniu patologii życia politycznego, alergia na prostactwo i głupotę, ukazywały się w najbardziej opiniotwórczych periodykach: „Świecie”, „Nowej Kulturze” (1952–1959), „Przeglądzie Kulturalnym” (1959–1960), „Kulturze” (1965–1969; 1975–1981), „Polityce” (1982–1994) i przez ostatnią dekadę życia w „Przeglądzie”. Swoją wiarę w siłę oddziaływania prasy poddawał próbie jako redaktor naczelny „Szpilek” (1969–1975), dziennika „Nowa Europa” (1991–1992) i tygodnika „Wiadomości Kulturalne” (1994–1998), skupiając wokół tych redakcji najbardziej utalentowanych publicystów, pisarzy i rysowników.
Ważną część dorobku Toeplitza stanowią książki poświęcone analizie zjawisk i narzędzi kultury masowej: filmowi, telewizji, komiksowi i nowoczesnym mediom. Zamiłowania filmowe realizował również jako scenarzysta sporej liczby filmów i seriali, w tym popularnego Czterdziestolatka (z J. Gruzą).
Wyjątkowym dziełem KTT jest Rodzina Toeplitzów. Książka mojego ojca, w której odtworzył dzieje swego rodu – od połowy XVIII wieku związanego z Polską, skoligaconego z europejskimi rodzinami bankierów, przemysłowców i intelektualistów, w ostatnich pokoleniach czynnie uczestniczącego w działalności polskiej lewicy społecznej. Tej postępowej, racjonalnej genealogii pozostał do końca wierny – słowem i czynem. MK
| ISBN | 978-83-67220-34-7 |
| Liczba stron | 432 |
| Format | ePUB, MOBI, PDF |
| Data wydania | Warszawa 2025 |
| Autor | Krzysztof Teodor Toeplitz |
| Wydawca | Fundacja ORATIO RECTA |
Spis treści
Karta redakcyjna
Słowo wstępne. Jerzy Domański
Jak bronić cywilizacji Zachodu
My, dwudziestowieczni
Demokracja, demokracja…
Zła wiadomość
Szok przeszłości
Wartość sprzeciwu
Kto jest antyglobalistą?
Jak bronić cywilizacji Zachodu
Fakty i pozy
Gdzie jest ten front?
Klucz
Tragizm
Hammurabi
Rację mają mięczaki
Z wizytą do przyjaciół
Europa ante portas!
Skrzydlaty rycerz z kremówką
Sprzedana narzeczona
Austria
A jeśli nie – to co?
Kto z Łodzi pochodzi…
Straszny raport
Po drodze
Krótki, nerwowy sen
Odkurzanie frazesów
Uszy po sobie
77 dni
Europa ante portas!
Czy siadamy do tej gry?
Uboże
Euroskleroza?
Głowa mała
Na przykład Mazowsze
Osmoza
Wojna europejska
Dalej od Europy
Obrona Warszawy
Pierwiastek
Europa, Europa
Bez uników
Śpiewnik Polaka
Przyrost ujemny
CWS T-1, polski syndrom
Coś się stało
Konflikt wartości
Raport
Dzieci mamy mądre, ale…
Wycug
Utopia Kuronia
Starzy ludzie czy stare pomysły?
Wstydliwy wątek
My, konsumenci
Śpiewnik Polaka
Ojczyzna i Honor
Głos milczącej większości
Godność?
W narodzie jest dobrze
Spiritus flat, ubi vult
Historia PRL według Mrożka
Mrożek w kazamacie
Golden sixties?
Mgławica
Kara za komunę
Obrazki z wystawy
Konserwatyzm żałobny
Zejście na ziemię
Zepsucie obyczajów
Spór w ciemności
Chirurgia historyczna
Przeprosiny
Przodem do przodu
Orlęta i wypędzeni
Zlikwidować Boya
Psychologia teczek
Nasza kochana krzywda
U nas, na co dzień
Chirurgia historyczna
Dramaturgia horroru
Duma i rozrzewnienie
Ani ugryźć, ani strawić
Hej Gerwazy, daj gwintówkę
Upiór konspiry
Wymóżdżanie
Kacza zupa
Wypadek przy pracy
Polityka ocalenia
Kto się boi Strachu
Kronika uwstecznienia
Ostatni przystanek
Skansen?
Klasa?
Styl „okołobudżetowy”
Zabawy z mamoną
Oczko w pończosze
Trochę odwagi, trochę wyobraźni
Władza Kaczyńskich?
Idą
Powrót Wałęsy?
Nie było związków…
Koniec postkomunizmu
Remanent
Na wstecznym biegu
Styl to człowiek
Co będzie potem
Szafa
Sztuczny śmiech
Bajoro
Czy boimy się strachu
Kronika uwstecznienia
Pupilla libertatis
Polityka kryminalna
Krzyk i slogany
Chłodnym okiem
Recydywa
O marzeniach
Podszept szatana
Przeciw majstrowaniu
Dlaczego boli myślenie
Dlaczego boli myślenie
Odrzucony wynalazek
Żegnaj, Panie Aleksandrze
Obciąć palec
Życie w niszy
Lekcja perspektywy
Zyzio
No to co?
Jak z Mrożka
Kundlizm
Manifa
Niezależność
„Myśmy wszystko zapomnieli…”
O czym mówi nowa mowa
Obszar beretu
O higienie psychicznej
Odzyskana książka
Pomnik analfabetyzmu
Gdzie jest to miejsce
Majstersztyk
Rok 2025 za pasem
Stomma
Grzechy wykształciuchów
Dziwna niemożność
Alternatywa dla krokodyli
Za wcześnie, by się cieszyć
Pięć osób
Najgłębszą prawdę przechowują mity. Kim był Krzysztof Teodor Toeplitz? Odyseuszem czy Orfeuszem? Jakie przemierzał przestrzenie? Czasami był też Prometeuszem, który cierpiał, patrząc, jak zadeptujemy ogniska. Nigdy jednak nie ustępował – niepokonany polemista, uczeń Sokratesa. Zawsze na posterunku, zawsze z nami, mówiący o sprawach, którymi żyjemy. Nie używając słów wysokich, uczynił rzeczy wielkie – pokazał, że ironia stać się może najwyższą formą odwagi i źródłem siły pozwalającej przewracać świat do góry nogami. Lektura jego tekstów to rozkosz o wiele większa niż najbardziej nawet udana wycieczka do Disneylandu. Przekonajmy się, jest okazja.
Prof. Stanisław Filipowicz
KTT w polskiej kulturze to fenomen o niebywałej skali zainteresowań. I z wieloma talentami, które zaowocowały tak ogromnym dorobkiem, że mógł nim obdarzyć z tuzin osób. Toeplitz to byt odrębny. Indywidualista. Trudno go przypisać do jakiejś grupy czy formacji. Człowiek kultury najwyższej próby. Modelowy wręcz inteligent. Jeden z ostatnich, odznaczający się cechami, jakich oczekujemy od ludzi, którzy mają być naszymi przewodnikami. Co z tego obecnie wynika dla nas? Mimo upływu czasu praktycznie wszystko, co Toeplitz napisał, broni się trafnością i mądrością ocen. A to, co myślał o naszej rzeczywistości w ostatnich kilkunastu latach swego życia, ukazywało się głównie na łamach tworzonego przez mój redakcyjny zespół tygodnika. […] Setki felietonów pisanych w czasach, gdy jeszcze mogło się wydawać, że racjonalne myślenie ma swoją moc. I potrafi boleć…
Jerzy Domański (ze Słowa wstępnego)





