Dlaczego boli myślenie. Przestrogi i prognozy racjonalisty.
DARMOWA WYSYŁKA listem nierejestrowanym Pocztą Polską!
Dlaczego boli myślenie to książka skomponowana z tekstów klasyka współczesnego felietonu, wybranych spośród tych, które Krzysztof Teodor Toeplitz napisał w ostatnich latach swego życia i opublikował – w liczbie ponad 400 – na łamach tygodnika „Przegląd”.
Składające się na obraz pierwszej dekady XXI wieku cotygodniowe refleksje dojrzałego, doświadczonego, ale nieodmiennie pełnego pasji obserwatora życia społecznego i politycznego – w perspektywie globalnej, jak i regionalnej – budzą najgłębsze uznanie trafnością sądów, klarownością formułowanych wniosków, rozległością wielojęzycznych lektur. Zdumiewa profetyczny wręcz charakter wielu prognoz KTT, ale zarazem przygnębia nieprzemijająca aktualność formułowanych przez tego przenikliwego racjonalistę przestróg, które w swoim, nieodległym przecież, czasie nie zostały przez tych, do których były kierowane, uważnie odczytane i przemyślane.
A właśnie brak świadomego namysłu nad otaczającą nas rzeczywistością, nad kierunkiem, w jakim podąża świat, a zatem najbliższe i dalsze otoczenie każdego z nas, był uparcie powtarzanym przez Toeplitza i pozostającym ciągle boleśnie żywym zarzutem wobec tych polityków, społecznych i kulturalnych aktywistów, animatorów, ale i biernych aktorów teatru historii, którzy nie chcą lub nie potrafią zrozumieć, że świat korzystający z siły rozumu i zwyklej rzetelności byłby lepiej urządzonym i sprawiedliwszym miejscem do życia dla wszystkich.
HTK
59,00 zł
Na stanie
Opis
Krzysztof Teodor Toeplitz (1933–2010), absolwent historii sztuki na Uniwersytecie Warszawskim, intelektualista, aktywny i wyraziście obecny w polskim życiu kulturalnym i społecznym. Wypowiadał się głównie w krajowych czasopismach – jako krytyk filmowy, publicysta, utalentowany i świadomy kontynuator wielkiej tradycji polskiej felietonistyki.
Jego przenikliwe, błyskotliwe teksty, sygnowane najczęściej inicjałem KTT, w których od początku ujawniała się społeczna wrażliwość, odwaga w tropieniu patologii życia politycznego, alergia na prostactwo i głupotę, ukazywały się w najbardziej opiniotwórczych periodykach: „Świecie”, „Nowej Kulturze” (1952–1959), „Przeglądzie Kulturalnym” (1959–1960), „Kulturze” (1965–1969; 1975–1981), „Polityce” (1982–1994) i przez ostatnią dekadę życia w „Przeglądzie”. Swoją wiarę w siłę oddziaływania prasy poddawał próbie jako redaktor naczelny „Szpilek” (1969–1975), dziennika „Nowa Europa” (1991–1992) i tygodnika „Wiadomości Kulturalne” (1994–1998), skupiając wokół tych redakcji najbardziej utalentowanych publicystów, pisarzy i rysowników.
Ważną część dorobku Toeplitza stanowią książki poświęcone analizie zjawisk i narzędzi kultury masowej: filmowi, telewizji, komiksowi i nowoczesnym mediom. Zamiłowania filmowe realizował również jako scenarzysta sporej liczby filmów i seriali, w tym popularnego Czterdziestolatka (z J. Gruzą).
Wyjątkowym dziełem KTT jest Rodzina Toeplitzów. Książka mojego ojca, w której odtworzył dzieje swego rodu – od połowy XVIII wieku związanego z Polską, skoligaconego z europejskimi rodzinami bankierów, przemysłowców i intelektualistów, w ostatnich pokoleniach czynnie uczestniczącego w działalności polskiej lewicy społecznej. Tej postępowej, racjonalnej genealogii pozostał do końca wierny – słowem i czynem. MK
Informacje dodatkowe
| Waga | 0,628 kg |
|---|---|
| Wymiary | 23,5 × 16,6 × 3,1 cm |
| Autor | Krzysztof Teodor Toeplitz |
| Okładka | miękka ze skrzydełkami |
| Rok wydania | 2025 |
| ISBN | 978-83-67220-33-0 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 432 |
| Format | 235×166 mm |
| Waga | 628 g. |
| Data wydania | Warszawa 2025 |
| Autor | Krzysztof Teodor Toeplitz |
| Wydawca | Fundacja ORATIO RECTA |
Spis rzeczy
Słowo wstępne Jerzy Domański 5
JAK BRONIĆ CYWILIZACJI ZACHODU 11
My, dwudziestowieczni 13
Demokracja, demokracja… 15
Zła wiadomość 18
Szok przeszłości 21
Wartość sprzeciwu 23
Kto jest antyglobalistą? 26
Jak bronić cywilizacji Zachodu 28
Fakty i pozy 31
Gdzie jest ten front? 34
Klucz 37
Tragizm 39
Hammurabi 42
Rację mają mięczaki 45
Z wizytą do przyjaciół 48
EUROPA ANTE PORTAS! 53
Skrzydlaty rycerz z kremówką 55
Sprzedana narzeczona 57
Austria 60
A jeśli nie – to co? 63
Kto z Łodzi pochodzi… 66
Straszny raport 68
Po drodze 71
Krótki, nerwowy sen 74
Odkurzanie frazesów 76
Uszy po sobie 79
77 dni 82
Europa ante portas! 84
Czy siadamy do tej gry? 87
Uboże 90
Euroskleroza? 93
Głowa mała 96
Na przykład Mazowsze 99
Osmoza 102
Wojna europejska 105
Dalej od Europy 108
Obrona Warszawy 111
Pierwiastek 114
Europa, Europa 117
Bez uników 120
ŚPIEWNIK POLAKA 123
Przyrost ujemny 125
CWS T-1, polski syndrom 127
Coś się stało 130
Konflikt wartości 133
Raport 136
Dzieci mamy mądre, ale… 138
Wycug 141
Utopia Kuronia 144
Starzy ludzie czy stare pomysły? 146
Wstydliwy wątek 149
My, konsumenci 152
Śpiewnik Polaka 155
Ojczyzna i Honor 158
Głos milczącej większości 161
Godność? 164
W narodzie jest dobrze 167
Spiritus flat, ubi vult 170
HISTORIA PRL WEDŁUG MROŻKA 173
Mrożek w kazamacie 175
Golden sixties? 178
Mgławica 180
Kara za komunę 183
Obrazki z wystawy 186
Konserwatyzm żałobny 189
Zejście na ziemię 192
Zepsucie obyczajów 195
Spór w ciemności 198
CHIRURGIA HISTORYCZNA 201
Przeprosiny 203
Przodem do przodu 206
Orlęta i wypędzeni 208
Zlikwidować Boya 211
Psychologia teczek 214
Nasza kochana krzywda 217
U nas, na co dzień 220
Chirurgia historyczna 223
Dramaturgia horroru 226
Duma i rozrzewnienie 229
Ani ugryźć, ani strawić 232
Hej Gerwazy, daj gwintówkę 235
Upiór konspiry 237
Wymóżdżanie 240
Kacza zupa 243
Wypadek przy pracy 246
Polityka ocalenia 249
Kto się boi Strachu 252
KRONIKA UWSTECZNIENIA 257
Ostatni przystanek 259
Skansen? 261
Klasa? 264
Styl „okołobudżetowy” 266
Zabawy z mamoną 269
Oczko w pończosze 271
Trochę odwagi, trochę wyobraźni 274
Władza Kaczyńskich? 277
Idą 280
Powrót Wałęsy? 283
Nie było związków… 286
Koniec postkomunizmu 289
Remanent 291
Na wstecznym biegu 294
Styl to człowiek 297
Co będzie potem 300
Szafa 303
Sztuczny śmiech 306
Bajoro 309
Czy boimy się strachu 312
Kronika uwstecznienia 315
Pupilla libertatis 318
Polityka kryminalna 321
Krzyk i slogany 324
Chłodnym okiem 327
Recydywa 330
O marzeniach 333
Podszept szatana 336
Przeciw majstrowaniu 339
DLACZEGO BOLI MYŚLENIE 343
Dlaczego boli myślenie 345
Odrzucony wynalazek 347
Żegnaj, Panie Aleksandrze 350
Obciąć palec 353
Życie w niszy 356
Lekcja perspektywy 359
Zyzio 362
No to co? 365
Jak z Mrożka 368
Kundlizm 370
Manifa 373
Niezależność 376
„Myśmy wszystko zapomnieli…” 379
O czym mówi nowa mowa 382
Obszar beretu 385
O higienie psychicznej 388
Odzyskana książka 391
Pomnik analfabetyzmu 394
Gdzie jest to miejsce 397
Majstersztyk 400
Rok 2025 za pasem 403
Stomma 406
Grzechy wykształciuchów 409
Dziwna niemożność 412
Alternatywa dla krokodyli 415
Za wcześnie, by się cieszyć 418
Pięć osób 421
Inteligencja milczy w Polsce, bo zapomniała o swoim obowiązku nie tylko protestu, ale i twórczości opartej na wiedzy, tolerancji, tradycji rozumu i oświecenia.
KTT
Najgłębszą prawdę przechowują mity. Kim był Krzysztof Teodor Toeplitz? Odyseuszem czy Orfeuszem? Jakie przemierzał przestrzenie? Czasami był też Prometeuszem, który cierpiał, patrząc, jak zadeptujemy ogniska.
Nigdy jednak nie ustępował – niepokonany polemista, uczeń Sokratesa.
Zawsze na posterunku, zawsze z nami, mówiący o sprawach, którymi żyjemy.
Nie używając słów wysokich, uczynił rzeczy wielkie – pokazał,
że ironia stać się może najwyższą formą odwagi i źródłem siły
pozwalającej przewracać świat do góry nogami.
Lektura jego tekstów to rozkosz o wiele większa niż najbardziej nawet udana
wycieczka do Disneylandu. Przekonajmy się, jest okazja.
Prof. Stanisław Filipowicz
KTT w polskiej kulturze to fenomen o niebywałej skali zainteresowań.
I z wieloma talentami, które zaowocowały tak ogromnym dorobkiem,
że mógł nim obdarzyć z tuzin osób. Toeplitz to byt odrębny.
Indywidualista. Trudno go przypisać do jakiejś grupy czy formacji.
Człowiek kultury najwyższej próby. Modelowy wręcz inteligent.
Jeden z ostatnich, odznaczający się cechami, jakich oczekujemy od ludzi,
którzy mają być naszymi przewodnikami.
Co z tego obecnie wynika dla nas? Mimo upływu czasu praktycznie wszystko, co Toeplitz napisał, broni się trafnością i mądrością ocen. A to, co myślał o naszej rzeczywistości w ostatnich kilkunastu latach swego życia, ukazywało się głównie na łamach tworzonego przez mój redakcyjny zespół tygodnika. […] Setki felietonów pisanych w czasach, gdy jeszcze mogło się wydawać, że racjonalne myślenie ma swoją moc.
I potrafi boleć…
Jerzy Domański (ze Słowa wstępnego)
„Fakt, że Polska ma obecnie tak zdewastowane życie publiczne, jest wynikiem deprawacji naszych obyczajów”. Ta refleksja nie powstała wczoraj, ale ponad dwie dekady temu. Wyraził ją w tygodniku „Przegląd” Krzysztof Teodor Toeplitz, „intelektualista totalny” jak go określano, który przez kilka dziesięcioleci miał wpływ – jako publicysta, krytyk, a zwłaszcza felietonista – na poglądy i postawy części polskiej inteligencji.
Pisząc w 2004 roku o zdziczeniu obyczajów, w kontekście ówczesnych wyborów do Parlamentu Europejskiego, Toeplitz wskazywał, iż właśnie one, a także wychowanie, maniery, ład moralny i prawny, poziom kultury, są budulcem ładu społecznego i jakości życia. A tym wciąż różnimy się od Europy, mimo upływu lat. Podawał przykłady: „W Europie człowiek, o którym wiadomo, że popełnił przestępstwo, dopuścił się korupcji lub kradzieży, chowa się w mysiej dziurze, u nas bryluje na salonach, dopóki oczywiście nie wyczerpią mu się środki płatnicze”. Albo ten: „W Europie mówi się <dziękuje> osobom, które oddały nam jakiekolwiek usługi albo tylko wyraziły uznanie dla naszych działań. U nas takie osoby traktuje się z niechęcią i podejrzliwością, omijając je na ulicy”.
Krzysztof Teodor Toeplitz (1933-2010) był indywidualnością w naszym życiu kulturalnym i społecznym, który przez ponad pół wieku wypowiadał się głównie w czasopismach (słynny jego podpis KTT) oraz w książkach, jakich opublikował kilkadziesiąt. O problematyce artystycznej, sztuce, filmie i literaturze, kulturze masowej oraz nowych mediach. Szczególnie wiele miejsca poświęcił rozwojowi telewizji, jako jej teoretyk, komentator i twórca – bo jest przecież autorem scenariusza kultowego serialu „Czterdziestolatek” oraz kilkudziesięciu innych produkcji filmowych. Wyróżniał się wszechstronnością i polemicznym temperamentem. Erudyta o wielu talentach, ale też wielu sprzecznościach; silnie osadzony w rzeczywistości PRL był jednocześnie świetnym znawcą kultury świata zachodniego i wpływowym jej propagatorem. Zawsze jednak odznaczający się społeczną wrażliwością, piętnujący odważnie patologie polityczne, prostactwo i głupotę, za co płacił w tamtych czasach kilkukrotnie zakazem pisania i odmową posiadania paszportu.
W pamięci starszych czytelników pozostanie na pewno jako klasyk współczesnego felietonu. Jego cotygodniowe refleksje drukowały opiniotwórcze tygodniki „Kultura”, „Polityka” i „Przegląd”. Wybór ponad setki tekstów KTT z tego ostatniego czasopisma, opublikowanych w latach 1999-2010, wydano właśnie w formie książki. Słusznie je przypomniano, bo wciąż budzą uznanie mądrością wniosków i trafnością sądów (przypomnę początek tej recenzji), klarownością ocen, nieprzemijającą aktualnością. Trzy przykłady. Pierwszy – przed wyborami samorządowymi w 2006 roku: „która z partii pokazała zborny, przemyślany i długofalowy program polityki samorządowej i komunalnej? Która wie, czym maja być samorządy – maszynka do rozgrywania lokalnych interesików czy też główną konstrukcją społeczeństwa obywatelskiego?”. Drugi – o polityce państwa wobec kultury: „proszę mi przypomnieć, kiedy władza państwowa miała odwagę powiedzieć, że owszem, mamy rozmaite potrzeby, ale wszystkie muszą poczekać, ponieważ sprawą najważniejszą i decydującą o przyszłości jest poziom umysłowy i kulturalny naszego społeczeństwa. Takiej okresu nie było i nie ma go nadal”. Trzeci – o stanie polskiego społeczeństwa: „słabnie poczucie wspólnoty i zdolności do współpracy, ludzie są znacznie mniej życzliwi względem siebie, niż byli choćby w czasach <komuny>, a jednym z najsilniejszych uczuć rządzących naszymi odruchami jest zawiść”. KTT uparcie nawoływał do świadomego namysłu nad otaczającą nas rzeczywistością. Ze smutkiem konstatował, iż świat wszedł w etap historii, kiedy o szansach narodów decyduje nauka i wiedza, ale w Polsce „mało kto o tym czyta, a jeszcze mniej osób publicznych się tym przejmuje”.
Dzisiaj pod adresem Krzysztofa Toeplitza można skierować słowa innego wybitnego myśliciela – ks. prof. Józefa Tischnera – wypowiedziane w jednym z wywiadów: „brakuje myślicieli, którzy by wszystkim pokazywali, że płynąc na jednej łodzi, w gruncie rzeczy gdzieś w głębi się spotykamy. Myślicieli, którzy nauczaliby ludzi polemizować, nie obrażając, nie insynuując. Jeżeli tego nie będzie – to wszyscy się zgnoimy”. Przestroga Tischnera z 1993 roku jakże aktualna, dlatego chyba tym bardziej boli zanik potrzeby myślenia.
Piotr Wasilewski
Krzysztof Teodor Toeplitz, Dlaczego boli myślenie. Przestrogi i prognozy racjonalisty, Fundacja Oratio Recta, Warszawa 2025, str. 428
Publikacja:
„Głos – Tygodnik Nowohucki”, nr 46/2025, 14.11.2025


